boisku zawsze był ruch, skakanka, guma do skakania, ganianie, chłopaki kopali piłkę. Mimo tego, że ruch lubiłam i go nie unikałam to zawsze byłam z tych grubszych, więc nie wiem czy bycie grubym to jedynie brak ruchu. Mój najmłodszy syn, obecnie lat 13 też ruchu ma sporo. Trenuje tenis i piłkę nożna
kropkaa napisała: > Wczoraj np. na TVP Sport nie było w ogóle nic. Tyle dyscyplin, do wyboru do kol > oru, trwa olimpiada a ci transmitują piłkę nożną. No żesz q* Polska TV pokazuje igrzyska też na TVP1 i nie wiem, czy czasem nie na TVP2. Nie mam Eurosportu więc tak skaczę
powiedziałam, że nie jestem już trenerem tylko jedną z was. Nauczy sie w trakcie gry jak będzie myślała. Po za tym Ela ma taki charakter, że jak zagra i wygra wspaniałym zagraniem to robi się poważna, żadnego uśmiechu, żadnej emocji, kiedy ja za nią musze skakać z radości ;))) Ale jak zepsuje piłkę to umie
princy-mincy napisała: > Która oglądała? Jak wrażenia? > My dziś oglądaliśmy popołudniu. Sam film słabo nakręcony, skakanie z wątku do w > ątku. > Ale sam Szczęsny fajny facet. Zrobił na mnie wrażenie gościa z krwi i kości, z > jednej strony z dystansem do siebie a z
carte_blanche_2025 napisał: > > Przede wszystkim elewacja dotyka chodnika, nie trzeba skakać przez płot czy coś > , naszprejowanie takiego napisu to góra kilkadziesiąt sekund - i spierdalando. Napisanie JP 100% to rzeczywiście minuta roboty. Ale wylanie kilkunastu butelek to
borsuczyca.klusek napisała: > On jest na rogu, nieomal w przejściu. Przede wszystkim elewacja dotyka chodnika, nie trzeba skakać przez płot czy coś, naszprejowanie takiego napisu to góra kilkadziesiąt sekund - i spierdalando. Ale ona uważa, że "samo się nasuwa" iż policja czeka, aż
Samce już dołączyły do kierdela i zaczynają. Poziom testosteronu jest w nich naprawdę wysoki, zatem capy biegają co sił w racicach. Skaczą po skałach, wręcz odbijają się od nich jak piłki od podłogi zaślepione gonitwą za przeciwnikiem. Można im tylko pozazdrościć kondycji. Ach jak to wszystko
Samce już dołączyły do kierdela i zaczynają. Poziom testosteronu jest w nich naprawdę wysoki, zatem capy biegają co sił w racicach. Skaczą po skałach, wręcz odbijają się od nich jak piłki od podłogi zaślepione gonitwą za przeciwnikiem. Można im tylko pozazdrościć kondycji. Ach jak to wszystko
Jasne, bo dzieciątko może akurat marzyć o windsurfingu, spadochroniarstwie czy kolekcjonowaniu dzieł Kossaka - wyłącznie oryginałów. Wówczas, owszem, 800 nie wystarczy. :P Ale podałam wyszukane na szybko przykłady z cennikiem (szkółka tenisowa - 300,-; jazda konna 350,-; piłka nożna - 160
skaczą a ja wkładam piłkę do kosza.
is-laura napisała: > Jak to nie wiem. Mieszkałam z nim całe życie i na skakanie, granie w piłkę w do > mu, krzyki na balkonie nie wyrażałam zgody. A na podłogach mam grube wełniane d > ywany. No pacz pani! Zuprln7e tak samo, jak w tym reportażu! (Tylko nie wiem, czy grubisc
I bardzo dobrze. Mieszkałam w bloku 15 lat, były dzieci, imprezki, psy i nie miałam żadnego problemu. Do czasu aż nade mną zamieszkała matka z 2 dzieci w wieku 6 i 9 lat. Dudnilo tak, że u mnie w witrynie kieliszki się trzęsły. One nie chodziły, one skakały, biegały i się darły. Nie dziwne zresztą