210 wyników w czasie 161 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: pierwszy samodzielny wyjazd syna

ja pojechałam w okolicach "16" i pewnie +/- tak wypuszczę dzieci (póki co sa ciut młodsze) chyba ze odwal co wyjątkowo głupiego w miedzy czasie

Re: pierwszy samodzielny wyjazd syna

Przekraczam granicę regularnie. Dojazd do niej zajmuje mi mniej czasu niż w godzinach szczytu do centrum miasta w którym mieszkam. Przekraczały ja moje dzieci, obecnie już tylko jedno bo drugie przestało być dzieckiem. W przygranicznych miejscowościach mieszka pełno Polaków, rodzice jeżdżą do

Re: Pierwsze samodzielne wakacje dziecka

Takie prawdziwe wakacje to miałam lat 18 jak pojechałam z chlopakiem na 2 tygodnie gdzieś w polskę, nawet sami nie widzieliśmy gdzie wyladujemy Ale takie kilku dniowe wyjazdy z ludźmi z klasy (chlopaki i dziewczyny) to zaczęłam od 1 klasy szkoly sredniej, po kilka razy w roku, byly to bliskie

Re: Czas spędzany z pracującymi dziećmi

Myślę że nie ale nie wiem bo to pierwszy taki wyjazd.

Czas spędzany z pracującymi dziećmi (początek wątku)

Czy wychodzicie do lokali, na pizzę lub wyjeżdżacie wspólnie z dorosłymi pracującymi dziećmi i ich partnerami (wiek 20-24 lat) ? Czy zapraszacie i finansujecie jakieś wyjścia lub wyjazdy by razem spędzić czas? My teraz wyjeżdżamy na 3 noce z córką i jej chłopakiem, postanowiliśmy zrobić im taki

Re: nieobecne dzieci w szkole-wyjazdy urlopowe ro

izabela1976 napisała: > U mojej córki w szkole (nie mieszkamy w Polsce, tylko w Niemczech) dziecko, któ > re ma zwolnienie z WF i tak musi na tym WF być. Nie ćwiczy, ale jest. > > ale w Polsce tez tak jest XD uczen musi byc obecny na lekcji ,chyba ze jest to pierwsza lub

Re: nieobecne dzieci w szkole-wyjazdy urlopowe ro

zaangażowanych i lubiących mlodzież, natomiast exodus z lekcji i unikanie w przypadku tych o których w pierwszym zdaniu - obserwowałam wielokrotnie jak najbardziej. Najgorsze, że dyrekcje szkół czesto doskonale wiedzą co i jak, ale patrz zdanie pierwsze i latwiej mówic, że młodzież leniwa i lubi pospać.

Re: Wakacje z mężem i dzieckiem - porażka?

Ale brak wyjazdów nie wyklucza wspólnego relaksu ani wspólnie fajnie spędzonego czasu. Ja wyjeżdżałam z rodzicami tylko pierwsze ilesy kat, później już nie. Powody były różne. Nie mam przez to negatywnych wspomnień, tak było po prostu wtedy. To, że twoje dzieci fajnie wspominają wyjazdy nie

Wyjazd wielopokoleniowy (początek wątku)

poczuć tamtejszy klimat świąt.My jako rodzice bardzo się ucieszyliśmy z zaproszenia , potwierdziliśmy ,że z przyjemnością z nimi pojedziemy.Wszystko super.Kilka tygodni później czyli dzisiaj, w luźnej rozmowie z moją mamą,jakoś weszłyśmy na temat i świąt i wyjazdów etc. i mówię ,że my z dziećmi jedziemy

Re: Wyjazd wielopokoleniowy

psychiczną), ale jak te kontakty układać oraz jak pozbyć się chociazby tego niadaptacyjnego poczucia winy, które Cię zżera i nie pozwala żyć swobodnie, pełną piersią, radośnie. Natomiast krótkookresowo radziłabym Ci (ale to tylko moja opinia) nie zapraszać Twoich rodziców na wyjazd z córką. Masz pełne prawo

Re: Pierwsza dama

w końcówce lat 90ych moja koleżanka dostała od faceta ofertę na wyjazd do tajlandii by usunąć tam ciążę i połączyć ze zwiedzaniem świata. odmówiła, dziecko się urodziło, ojciec na dziecko przekazał kasę z niewykorzystanej "tajlandii" i się stlenił nie dając nawet nazwiska. ale było to możliwe

Re: Pierwsza dama

"gru.u Re: Pierwsza dama 30.06.25, 10:21 Mogła zrobić aborcje w innym kraju, nie było zakazu wyjazdu Nie, nie mogła zrobić aborcji w innym kraju. Nieletnia nawet mając paszport bez rodziców granicy przekroczyć nie mogła. Nawet w obecnej chwili jest to opcja dla dorosłych kobiet mających zaplecze

Re: Poblemy pierwszego świata - wakacje z bOMbelk

Nie pomogę Tylko współczuję bo robią się duże koszty wyjazdu z taką gromadką dzieci My w trójkę bierzemy zawsze jeden pokój raz mieliśmy dwa osobne obok siebie bo nie było wolnych i to było meeega upierdliwe z tym szukaniem się sprawdzaniem gdzie kto jest i w kółko przenoszeniem rzeczy które

Re: Czy nowa pierwsza dama

Chyba żartujesz? Znam mamę dziecka które uczyła, gdy mąż Andrzej został europoslem to połowa lekcji była o mezu i wyjazdach pani do niego, pani jak najbardziej było po drodze z poglądami i benefisami męża.

Re: Nauka języka - dzieci

Na pierwszym miejscu wyjazdy językowe za granicę, bo przełamało barierę mówienia. Z potem filmy i utrzymywanie kontaktów ze znajomymi z wyjazdów.

Re: Nauka języka - dzieci

A czy to dziecko musi już teraz ten francuski znać? Potrzebny mu na wakacje, do rozmów z rodziną czy też może to ambicja matki? Jestem w Szwajcarii we francuskiej części i moje dzieci mówią płynnie po francusku (co jest normalne) i po angielsku (bo my używamy angielskiego jako języka codziennego

1 2 3 4 5 6