Ja też nie mam 3 faz, mam zmostkowaną płytę i jest ok. Może mi każdy mówić, że powinno być inaczej, ale jestem zadowolona. Jak kupiłam mieszkanie, to moi ówcześni lokatorzy już nie mieli podłączenia gazowego, wyjście mam, ale licznika już nie i rurki do kuchni też zdemontowane. Mam indukcję
ja bym tam szafkę wstawiła a nie kuchenkę gazową... Ponieważ nie ma rury z gazem to pewnie tylko piekarnik ma działać :D Wiem! to jest ten charakterystyczny szczegół - kuchenka podłączona do ogrzewania gazowego (kaloryfer) -- jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda
W zabudowie mam tylko płytę gazową i piekarnik. Lodówkę i zmywarkę mam wolnostojącą. Tu cenie sobie możliwość łatwej wymiany w razie awarii. Nową zmywarkę dzięki temu podłączyłam sobie sama po dostawie. Zajęło mi to ok 15 min z rozpakowaniem.
Wybierałam długo. Jestem fanką siemens/bosch, ale sie nie udało wszystkich sprzetów tych firm wymiarowo dopasować. Lodówka whirpool do zabudowy, zmywarka siemens, płytę mam gazową-wiec Ci niepotrzebna, mikrofala bosch( bosch i siemiens mają opcję zmiany kierunku otwierania drzwi-wiec jak Ci to
Żyjesz w bańce. U mnie średnio raz na kwartał, w lecie częściej, potrafi nie być dwa dni. Obiad nie dojedzie - wioska daleko od cywilizacji, choć blisko stolicy. Mamy gaz i kuchnię gazową, ale w ub. roku nabyliśmy agregat, więc może gdybyśmy chcieli wymienić płytą, to będzie to indukcja
A w sumie kuchnia jest nie tylko dużo droższa ale i trudniejsza do montażu, panele czy gumoleum da się ogarnąć samodzielnie i da się zmieścić w 1000 euro. Mebli kuchennych za 1000 euro nie kupię, montaż szafek niby prosty, ale trzeba mieć narazie i już blat i montaż płyty indukcyjnej czy gazowej
Na południu przeważają butle gazowe, ciepła woda jest podłączona do piecyka, więc ma się 2 butle, jedna w kuchni a druga na mini balkoniku gdzie jest piecyk gazowy. Przeprowadzałam się w sumie 8 czy 9 razy mieszkając na Costa Blanca, zawsze mieszkałam w blokach i czy był to budynek z 1950 czy 2003
.. a to juz bardzo upraszcza spr > awe bo przynajmniej wiecz po co wracasz albo poprosz sasiadke aby wylaczyla? Płyta grzewcza to cos takiego jak na zdjęciu niżej - coś jak kuchnia gazowa tylko że gotowanie jest za pomocą indukcji elektrycznej. To wymaga podłączenia 2 faz po 230 V. U Was
- coś jak kuchnia gazowa ty > lko że gotowanie jest za pomocą indukcji elektrycznej. To wymaga podłączenia 2 > faz po 230 V. U Was czegoś takiego nie ma? > Tzn takie "cos" u nas jest ale malo popularne - widziales aby w restauracji ktos na tym gotowal? Mielismy plyte elektryczna ale
(jakbym chcial kuchnie elektryczna) a ze mam gazowa wiec na swiatelka jest podlaczona to "zwyklej wtyczki" ale wtyczk siedzi gotowa