Szukam pomysłu na zabawke dla dwuletniej dziewczynki, która mogłaby zajać sie podczas dłuższej podróży samochodem. Starsza córka ma zabawki podróżne a młodsza nudzi sie podczas dłuższej jazdy. Korzystamy ze znikopisu, ksiażeczek. Co jeszcze polecacie?
Zdecydowanie dvd, z dwoma monitorami (skoro dwoje dzieci) i z zapasem nowych bajek/programów/co tam oglądają.
Moja mała ostatnio po próbie zjedzenie w samochodzie zwymiotowała. Nigdy więcej tego nie zrobię.
Nas dzisiaj czeka bardzo dluga podroz samochodem(14 godzin) z 16 miesieczna coreczka.Jedziemy w nocy wiec licze ze wiekszosc drogi przespi.Bierzemy deserki,chrupki,kaszke,soczki i goraca wode w termosie.Mamy plan gdzies sie zatrzymac po drodze.A w samochodzie w czasie jazdy to najwyzej dam
A ja zdecydowanie mówię że warto. Ja z moimi dziećmi wyjeżdzałam odkąd skończyły 2 miesiące. W tym wieku dzieci bardzo dobrze znoszą podróż lepiej się podróżuje z niemowlakiem niż z dwulatkiem Dziecko nie jest przeszkodą w wyjazdach no chyba że ktoś jest wygodny.
Nasz syn daje radę;) my jeździmy dużo i często, no ale to faktycznie od dziecka zależy. No i od rodziców. Do Wloch jechaliśmy w zeszłym roku z trzymiesięczniakiem i dwulatkiem. Z atrakcjami. W tym roku też bedzie długa podróż. Warto zaplanować nocleg w trasie, choćby na wszelki wypadek. No i
u nas odwrotnie, z dwulatka o wiele lepiej na się jeździ niż gdy miała roczek. Wszystko zależy od dziecka i tego jak często podróżuje. -- https://www.suwaczek.pl/ https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
moje dziecko może jeżdzić i autem i pociagiem ale mając siebie za przykłąd - do tej pory nie mogę jeżdzić autobusami - choroba lokomocyjna się kłania samochodem już mogę - może przyzwyczajenie ale nigdy nie łapało mnie w pociągu w pociagu możesz się przejść jeśli jest miejsce - wygodnie
Dużo zależy od dziecka, jak zachowuje się w samochodzie, czy jest przyzwyczajone do takich podróży. My mieszkamy w Anglii i jeździmy do Polski dwa razy w roku odkąd córeczka dostała tylko paszport. Podróż zajmuje nam ok.16 godzin, ale zawsze jeździmy nocą. To jedyna możliwość. Wyjeżdżamy po
Ja osobiście uważam tak jak Pani,że bezpieczniej lecieć samolotem,ale mąż boi się latać i to ze względu na niego zgodziłam się na taką podróż.Ja również mam prawo jazdy,ale na taką jazdę się nie piszę,ponieważ najpewniej czuję się jeżdżąc po mojej okolicy:) Mąż uwielbia jazdę samochodem i on
mój syn był taki zaoferowany że jedzie pociągiem, że mimo zmęczenia nie zasnął ani razu przez 3 godziny. W samochodzie po 5 min jazdy zasypia i budzi się jak samochód staje. Wzięlismy ze sobą nową książeczkę, nowe zabawki, kocyk i poduszkę, ale nic nie zostało wykorzystane. Artuś biegał od
Hi, Jechaliśmy z Warszawy do północnych Włoch ze świeżo upieczonym roczniakiem. Z noclegiem w Mikulovie, czyli de facto dwa dni. Synek podróż zniósł bardzo dobrze, trzeba się częściej zatrzymwywać na rozprostowanie małych kostek, to normalne. Nie rezygnuj, niby dlaczego? Gdzieś na forum
Mój synek pod koniec lipca skończy dwa latka, a ostatnie dwa tygodnie sierpnia chcielibyśmy spędzić w północnych Włoszech. Jeszcze nigdy nie wyjeżdżaliśmy poza Warszawę. Nasze podróże ograniczają się do jazdy autobusami. Dlatego bardzo się boję tego wyjazdu. Bedziemy jechać samochodem we
Jeździmy nocą. ALe z doświadczenia po starszaku wiem, że dwulatki najgorzej znoszą jazdę samochodem i niestety na Lilce potwierdza się moja teoria. -- Nie jestem bałaganiarą, ja mam tylko inne priorytety. Magda Kubuś 22-10-2004 i Lilianna 12
jak dostajesz sie na Karwiny?ja niestety nie mam samochodu więc chyba długa to podróż...?