a dla mnie kupił chłopak, w Hofflandzie. On lubił latać po sklepach i "polować". I te sandałki były fantastyczne, absolutnie nie odparzały mi stóp. Niebieskie miałam.
no tak, przyjrzałam się teraz raz jeszcze fotce i faktycznie jest "przedziałek" między oczami. Czyli samica. Dziękuję ci za takie dokładne szczegóły, dymorfizm wśród gatunków, w tym ptaków, wydaje mi się szczególnie ciekawy. Życzę ci powodzenia w polowaniu na silvius alpinus :) Ja kiedyś za dropiem
wznieść się w powietrze, ale polują owady i drobne kręgowce znalezione wśród wegetacji. Ich ofiarą padają również mangusty, młode gepardy czy gazele. Sekretarze atakują zazwyczaj parami i zabijają ofiarę agresywnym kopaniem swych dużych stóp. Martwą zdobycz rozrywają następnie dziobem na kawałki.
Waran z Komodo – zagryza i truje Koszmarnym cierpieniem jest też zginąć „z rąk” warana z Komodo (Varanus komodoensis). Ta mierząca nawet 3 m długości jaszczurka występuje w stanie naturalnym wyłącznie na kilku indonezyjskich wyspach, m.in. Komodo. W swoim ekosystemie jest drapieżnikiem alfa polując
Bo tu się rozchodzi o twój nick, a nie o historię która ci się przydarzyła. Część forum urządziło sobie polowanie na dentystki z doktoratem.. 😜 i co byś nie napisała, zawsze te konkretne osoby będą w kontrze.
I "eksia" -- Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
dziewczynek, nawet tych niby wyglądających dojrzałe nie da się pomylić z młodą dorosłą. Aczkolwiek sądzę, że w tym przypadku dziecko zostało zgwałcone i zabite przypadkiem (było ciemno, dziewczynka wysoka) bo on zapewne polował na jakąkolwiek dziewczynę. A dla mnie osobiście nie zmienia sytuacji czy ofiara
, osobiste, sprzed lat. Żeby czymś dysponować. Żeby naciskać. Żeby zastraszać. To nie było śledztwo. To było polowanie na matkę, która właśnie straciła dziecko. Wykorzystywanie tragedii rodziny do politycznej gry. Przecieki z akt. Ingerencja w życie prywatne. Wszystko pod parasolem „wymiaru sprawiedliwości
Stasiek poszedł do miasta prosić o zasiłek dla bezrobotnych. Urzędnik wypytuje go: – Jaki jest pański zawód? – Poluję na dzikie zwierzęta. – A gdzie pan mieszka? – W Palikijach Dużych. – Przecież tam nie ma dzikich zwierząt. – A widzisz pan! Dlatego jestem bezrobotny.
W piekarni o północy czarny kot poluje na myszy. W pewnej chwili spadł na niego mały worek mąki i kot zrobił się cały biały. Na jego widok jedna z myszy krzyczy: – Uciekajmy! To ten wstrętny, stary kocur! Inna mysz dodaje: – Nie bój się, to tylko jego duch.