Nie wiem jak duża ta komoda ale ja za swoją u profesjonalnego renowatora dałam 3,5 tys. Nie była co prawda pomalowana ale miała głębokie pęknięcia na rogach. Tak wyszła.
heca007 napisała: > Nie wiem jak duża ta komoda ale ja za swoją u profesjonalnego renowatora dałam > 3,5 tys. Nie była co prawda pomalowana ale miała głębokie pęknięcia na rogach. > Dzięki Heco, pamiętam Twój wątek, też się tam wpisałam z moją nieszczęsną komodą. Ta cena
Ja. Obcinam i tyle, nawet nie piłuję bo tego nienawidzę. Pewnie bym malowała, ale paznokcie mam małe i w kształcie bardziej łopat, więc muszę zapuszczać żeby było co pomalować i jakoś to wyglądało. No i wieczny problem ze skórkami. Zarastają jak dzikie, wysuszają się, często je skubię i wał
, szpachluję i szklę - pomalowałam całe mieszkanie, zaszkliłam drzwi. Skręcanie mebli z Ikei to pikuś, dużo gorzej skręca się inne meble - skręciłam rozkładany stół z Agaty, oraz komodę z Jyska. Choć w tym drugim przypadku mocno klnąc i szukając po internecie co tu nie pasuje i dlaczego. Piłuję i rąbię drewno
Gdańska i historycznych miejscach Gdańska. Dzisiaj mocno pracowaliśmy aż do wieczora. Ma być ognisko ale czy zechce mi się tam być to nie wiem. Chyba wolę wyciszy odpocząć. Jutro pojedziemy do Jyska odebrać komodę z szufladami a potem zabierzemy się za elewację czyli będą montowane deski boazeryjne