Z jakiegoś powodu zaprosiła tych kolegów z klasy. Można założyć, że ich lubi.
Serio koledzy przynoszą flaszkę na 18. urodziny jako uniwersalny prezent?! W jakich kręgach towarzyskich, że tak zapytam z ciekawości.
, przyjaciol a czasami nawet jak rodzina. Ja to nawet swoim wspolpracownikom i kolegom prezenty z urlopow przywozilem a imprezy i grile w prywatnych domach byly normalne:) Wiem ze to - podobnie jak inne objawy zachowan ludzkich, gina i ludzi przestaja byc pracownikami i kolegami z pracy a staj sie "resource
niej :) > Ja to nawet swoim wspolpracownikom i kolegom prezenty z urlopow przywozilem a i > mprezy i grile w prywatnych domach byly normalne:) jak z kimś byłeś zaprzyjaźniony to fajnie, ale nie miałeś obowiązku ze wszystkimi obchodzić ich urodziny? a co najwazniejsze - inni nie mieli
Syn lat 15 zaproszony przez kolegę na urodziny. Zapytał kolegę, jaki by ten sobie życzył prezent i dostał odpowiedź, że mogą być pieniądze. Syn stwierdził, że da mu pieniądze plus może np. czekoladę i wszystko ok. A ja mam wątpliwości, czy to wypada, uchodzi, co sobie pomyślą o moim rodzice
dostaje od dziadków, prezentów na urodziny i DD, wygrywa z zawodach).
Wspomnienia… Dziadek dodał, że wujek Herman też trochę przyczynił się do tej przeprowadzki. Dwa dni temu grał na urodzinach u Oskara Schindlera. Amon Göth kazał mu iść do fabryki na Lipową, bo chciał zrobić koledze taki prezent. Wujcio musiał oczywiście iść z obstawą, żeby nie uciekł. No to dali mu
Wiesz, są ludzie, którzy uwielbiają robić prezenty/celebrować okazje cudzymi rękami. To są te trójki klasowe, które stwierdzają, że trzeba kupić wychowawczyni kosztowny prezent. Takie wątki mamy na forum regularnie. To są ludziki w pracy, które z okazji urodzin kolegi z jednej strony oczekują
kumplują online, wysyłają sobie prezenty na urodziny itd. Na żywo mój dzieć jest strasznie nieśmiały w nieznanym towarzystwie, od zawsze, w przedszkolu jak były występy dla rodziców to zawsze uciekał ze sceny. Ja sama w przeciągu ostatniego tygodnia miałam dwie imprezy z osobami, które poznałam online
czasach późno nastoletnich i oryginalna płyta CD była na tyle kosztowną rzeczą, że nie przyjęłabym takiego prezentu, a już na pewno nie bez okazji typu urodziny, ponieważ nijak nie mogłam się zrewanżować. Psiapsi powodziło się dużo lepiej. A na moje wyraźne "ale to nie moja płyta" zrobiła minę, jakby jej
nazwy w google podac ibedziesz wiedziala gdzie co jest :).Mam setki Fotek z takich "spacerow"Moze wartoby bylo znow Gliwizkom Galeryje reaktywowac? A moze jestes gdzies na Socjalnych Mediach prezent?(Facebook albo Instagram) .Znam tu takich co rok w rok lecom na urlaub we Swiat a nie wiedzom jak pieknie