Jak myślicie, co może oznaczać takie spotkanie? Wszystko mieć będzie miejsce w VII domu, pobliże Descendentu, który wypada w znaku Bliźniąt) - potrójna koniunkcja progresywnego Słońca, progresywnego Księżyca i progresywnej Wenus. Wszystko też w pobliżu Dsc. Dodam, że to spotkanie utworzy to
u mnie zbliża się koniunkcja progresywnego Księżyca do Wenus, a chwilę później będzie na marsie (koniunkcja Wenus i Mars natalnie 5/6 dom). Przypuszczam, żę właśnie ten aspekt nastraja mnie baaaardzo miłośnie i romansowo. Ostatnio takie uczucia dominują moje życie :). Jak się niedługo nie zakocham
nuvvo pisalo ze nie teskni za usadowionym zyciem matki i zony. Wenus i mars koniunkcja daje pewne samospelnienie i w zasadzie tacy ludzie nie odczuwaja deficytu i potrzeby odszukiwania tego "czegos"w drugim czlowieku. Wenus Mars koniunkcja jest hermafrodyta
Dokładnie tak, To cecha charakteru, nie płci. Jako ciekawostkę wtrącę, że koniunkcja Wenus Juno ma bardzo podobne działanie.
Mój progresywny Księżyc wędruje przed wagę. Czuję się świetnie, mam dużą potrzebę zmian, chcę coraz bardziej "bywać", wychodzić do ludzi, i od jakiegoś czasu to się dzieje. Bardziej zastanawia mnie progresywne Słońce, które niebawem stworzy koniunkcję to urodzeniowej koniunkcji Wenus-Saturn-Jowisz.
Jest koniunkcja jego księżyca z jej Słońcem i Wenus. Jej opozycja Jowisz-Saturn leży na jego osi asc-dsc. Jej asc tworzy luźną koniunkcję z jego Słońcem i władcą asc. Ale Mars ma tylko powiązanie przez tego jej Neptuna władcę dsc. Jedynie Mars kontaktowy znajduje się w tym samym miejscu
Progresywna Wenus na dsc. w tym czasie tranzyt Urana przez dsc (koniunkcja). Miłość od pierwszego wejrzenia czy inne porażenie. Do tego tranzytujący Pluton w opozycji do ur. Księżyca. Plutona dogoni Jowisz i będą z IV domu działać na ten X domowy Księzyc... Co Wy na to?Please...
Mniej więcej w tym samym czasie będzie Jowisz w koniunkcji z Wenus i Saturn w trygonie do niej (Wenus co prawda natalnie w X domu,ale zawsze to Wenus), a w solariuszu na nadchodzący rok mam Słońce w VII domu i władca Asc. solarnego też w VII... To może coś ładnego uczuciowo się zdarzy
natalnie nie dopatrzyłem się połaczeń pomiędzy jej wenus i moim marsem ani wenus ale w progresjach nasze wenus tj. jej i moja sa naprzeciw siebie i do tego aktualnie moja na jej asc a jej na jej dsc, przez który teraz tranzytuje uran. Czy to tylko chwilowe? W natalnym mój księżyc tworzy
znaku Byka tzw w 28*Byka zacznie się u mnie 6 dom ale nie wiem czy to ma aż tak spore znaczenie bo nie ma w tym domu żadnej natalnej planety. Tyle że mam teraz koniunkcję progresywnego słońca z merkurym progresywnym w Byku w 5 domu. I jeszcze księżyc progresywny który znacznie szybciej się porusza
Kiedy bylam w ciazy w 4 miesiacu moj progresywny ksiezyc byl w koniunkcji z prog saturnem i tworzyl takie aspekty; kwadrat do wenus natalnej i wezla poln opozycja z marsem, plutonem koniunkcja z saturnem natalnym trygon z neptunem Wszedl mi w uklad polkrzyza, jak byl poród mialam tylko
kwadratura do plutona (bo w radixie harmonia, ale nie wykluczone, że coś tam namieszało); przypadek 2: Dodam, że ta sama osoba, a wiec radix ten sam. Kolejne poronienie. - progresywny księżyc nadal w raku, ale wszedł na asc w raku; w opozycji do wenus na dsc; a więc nic bardzo szczególnego, bardziej w
teraz robi dokladna koniunkcje z natalnym Neptunem i jest ciekawie pod wzgledem uczuciowym... chyba jestem krok od zakochania... a jeszcze do tego dokladna koniunkcja progresywnej Wenus z Asc:-)))) Jest fajnie:-)))
Kto z Was moze podzielić się doświadczeniami w w/w kwestii? Dla mnie to szczególny moment, który nastąpi w grudniu 2005, przy jednoczesnej koniunkcji progresywnego descendentu z urodzeniowym Jowiszem w VII domu, który z kolei natalnie jest w sekstylu do urodzeniowej Wenus w IX domu