katolicką, jak najszybciej (w Warszawie nawet niektórzy mali muzułmanie i inni innowiercy zapisują się nań i chodzą). Aha, ogromną robotę w mojej akceptacji śmierci robiło też kiedyś katolickie Ziarno (jest jeszcze?), gdzie Arka Noego i Dzieci z Brodą śpiewaly wesołe piosenki w stylu "śmierci nie ma i nie