W listopadzie byl podobny watek (tam sie wypowiedzialam, co sadze
bi_scotti napisała: > W listopadzie byl podobny watek (tam sie wypowiedzialam, co sadze
Ja uwazam,ze ludzie w uslugach powinni zarabiac godnie. Zreszta ja w ogole, jako plebs i lud pracujacy ciezko, uwazam,ze kazdy powienien godnie zarabiac ale nie sadze,ze jesli nie dam napiwka to komus pomoge.
melisananosferatu napisała: > Ja uwazam,ze ludzie w uslugach powinni zarabiac godnie. Zreszta ja w ogole, jak > o plebs i lud pracujacy ciezko, uwazam,ze kazdy powienien godnie zarabiac ale n > ie sadze,ze jesli nie dam napiwka to komus pomoge. Ale ta sytuacja chyba dotyczy
Bo nie musza, bo byloby wiecej pracy z tym... Jest apka, ktora wylicza kalorie i makro ze zdjecia jedzenia - nie sadze, zeby byla bardzo dokladna, ale pewnie pi razy drzwi to, co podanoby w restauracji. Nie wiem jak sie apka nazywa ale znajomy w pracy ma.
1. Bookingowa saga wakacyjna 2. Przygody Anny w Wiedniu 3. Randka o suchym pysku + 50km na rowerze 4. Życie uczuciowe forumki youngagain 5. Recyckling ciasta 6. Wątek pożegnalny i natychmiastowy powrót ikoniecikropki 7. Rodzinne piekiełko na Pan/Pani 8. Niegrzeczne kapcie Linki do
choc wolalabym isc z kims. Na pewno nie probowalabym przy kasie sprzedac biletu bo nie sadze ze znalazlby sie ktokolwiek chetny a przede wszystkim uwazam to za kompletne no go. Nie proponowalabym tez sasiadom itp. Moglabym zaproponowac blizszym znajomym czy przyjaciolom. Natomiast do restauracji nie
1. Wątki psiarskie reprezentowane przez wątek astomi25 2. Pazerne harpie rikiego reprezentowane przez byłą żonę i córkę mecenasa S 3. Wątek modowy z odpałem snejki 4. Wątek higieniczny i brak umywalki 5. Goretex i serce matki 6. Saga babciowa forumki życie mnie kocha 7. Śluby i keksy 8
sagi czy tam po 10), ale i tak mi było babki szkod > a. Mnie też. Ale, trzeba przyznać, miała swoje "dziwne" momenty. > A MIla była cwana i niewdzięczna. Niewdzięczna na pewno. Czy cwana? Nie wiem, nie oceniam jej tak jednoznacznie negatywnie, że dała się wychować komuś, dzięki
laczach, pisza do siebie, ostatnio nawet podczas kolacji ze mna maz napisal do niej niby nic, tylko ja poinformowal ze znowu je chinszczyzne, bo dzien wczesniej byl z nia w delegacji na kolacji w chinskiej restauracji. Jesli jest ze mna odzywa sie do niej nawet poza godzinami pracy.Nie sadze bardzo, ze z
. Zato jej doswiadczenie z Agencji Towarzyskiej bylo raz pomocne jak siedzielismy na kolacji w restauracji hotelowej i weszlo paru Koreanczykow na kolacje. I wtedy ona pokazala palcami jakie tacy maja qtasy. Krotkie naprawde, miala takich w sobie juz tez. Wiec wiem to z pierwszej, hmm reki. Ona