obskoczymy ;-). 2. Tak z ręką na sercu ;-), czy jest sens zaglądać do Châteauneuf-du-Pape? Jest tam coś więcej niż sklepy z winami (wina nie mamy zamiaru nabywać, IMO bardzo traci w transporcie, a degustować trochę głupio, jeśli się nie będzie kupować) i (drogie) restauracje? Niby jakieś muzeum wina jest
dziecka i tylko czekasz,żeby zrobić dramę. Pewnie nawet jakby przyjecie było w restauracji z gwiazdką Michelin.
Ja też odchowałam dzieci i teraz mam dwa psy, które chodzą ze mną niemal wszędzie. Kundelki o wadze 6,5 kg i 7,5 kg. Braciszek z siostrą. Tak, chodzą do restauracji, w Auchanie jeżdżą wózkiem dla psów, chodzą ze mną do kosmetyczki itd. Są grzeczne, przyjazne i ciche
natalia.nat napisała: > Dziecko też można zostawić z kimś, kto się nim zaopiekuje albo przemyśleć wcześ > niej logistykę, można też nie wychodzić. Skoro są restauracje, gdzie można wcho > dzić z psem, to z jakiej racji ktoś nie miałby skorzystać? Bo tobie się to nie
Jem na mieście częściej niż bym chciała, a do tego (o zgrozo) czasami pizzę, kebaba, albo inne mało wyszukane dania. Bo czasem jemy z dziećmi, które niekoniecznie dania wegetariańskie i to, co ojciec z matką chcieliby spróbować. Chodzimy do restauracji, bo nie chce nam się gotować, bo lądujemy w
mamy" ;-) Albo wraca dziecko z wyjazdu i cieszy się na domowe danie makaronowe po chińsku, czy np. domowe curry.
do księży to są też tacy i tacy. Jeden mnie ochrzcił kiedy miałam 27 lat całkowicie za darmo. a potem zrobiłam przyjęcie dla sąsiadów, a byli moimi chrzestnymi, gdzie bardzo dobrze się bawiliśmy w popularnej restauracji w centrum Krakowa. Potem ochrzcił mi dzieci i dał mi ślub również, wszystko
bardzo, poczekam do jesieni. Bo musze Ci powiedziec, ze jestem od lat organizatorem spotkan klasowych od lat i som cudowne. Ludzie przychodzom (15-20 osob) w restauracji i jest pelen luz. W maju zawsze organizujemy, wienc musze wszystko to kontrolowac i nie chce zadnej zadymy. Przeciez nie moge sie jak
kościelne i chrzcicie dzieci. A potem zdziwienie, > że w Polsce nie ma aborcji. Nie łączą kropek, robią tłum nawet z tym koszyczkami że robią tłum a potem ojejku ojejku boli - Nocna eskapada pijanego księdza! W Wielki Piątek pędził do restauracji - Lublin, Super Express
trzeba też dodać, że w 2004 zostałem wrobiony przez Kennę Selborne (holistycznego coacha z Ursynowa, wierzy ona, że może zmieniać światła na ulicy siłą woli) w pracę na dwa zmywaki w restauracji guru sri sri na Brackiej, za 4,5zł za godzinę, o czym jakiś czas temu rozprawiałem, między innymi przy
W myśl zasady "dobrze mi się powodzi to i dobrze wyglądam". 1200 X 15 = 18000 miesięcznie na jedzenie. Plus oczywiście rachunki, lekarze, ubrania, kultury, restauracja.... Żona nie pracuje, jakieś dzieci są ...no dobrze im się powodzi. -- memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i
scenie, jak ta z wrzaskami w restauracji, więcej bym z żoną na posiłek na miasto nie wyszła. Jeśli żona chodzi do lekarza, to właśnie z nim w pierwszej koleności powinien porozmawiać mąż i pytać o wskazówki. Jak wyżej pisali inni, tu będzie konieczne wieloetapowe kompleksowe leczenie, psychiczne również
hotelu :) A najbardziej to nie moge uwierzyc w to, ze jeszcze niedawno sie martwilam, czy kiedykolwiek bede miala dziecko - a tu rzeczone dziecko podrzuca mi wlasnie pomysly restauracji w Chinatown :) Wszystkiego dobrego dziewczyny, niech sie spelniaja Wasze marzenia 😘
Ok, przyjmuję do wiadomości, choć dla mnie dziwne jest 'puszczanie' syna na miesięczne wakacje u ludzi, z którymi mi ciężko jeden wieczór w restauracji byłoby spędzić :/ Zwyczajnie wolałabym wiedzieć z kim moje dziecko spędzi tak długie wakacje i nie wyraziłabym zgody na wyjazd do kogoś, kogo
Ile dziubdziuś ma lat? Nakazałabym zaproszenie gospodarzy do restauracji i uregulowanie rachunku, chociaż wyżej wspomniałaś, że nie masz pewności czy to zrobi - może to być trudne dla kogoś młodego, trochę nieobcykanego w sytuacjach towarzyskich. Ew. Po powrocie bukiet kwiatów z tych wypaśnych plus