bezproblemowe a życie zawodowe się układa. Musi być impuls do rozpadu. Zwykle jakiś kryzys. Plus rozpad związku - często porównywalny do żałoby i z ludzi wychodzą demony. > -- feel_good_inc napisał: > A ty biedaku dalej wierzysz w to, co ebabcie piszą. > Mizogonem jest ten, kto