rozwodniczka_trzydziecha napisał(a): > Wiem, że okres żałoby itd..ale aż 3 lata? Nie spodziewałam się. U wielu osób trwa to 3 lata. Może już masz koniec? Kup sobie lornetkę/aparat/wędkę/rower/rolki/... i wyjdź w teren, ciesz się wiosną, jak już nadejdzie. :-)