Mówię - przynieś sałatkę, skoro uważasz, że coś musisz.
Albo: czy zapowiedzenie, że jednym z dań będzie sałatka z kukurydzą, obliguje do zjedzenia tej salatki każdego, także uczulonych na kukurydzę? -- Riki w ramach uprzejmej konwersacji o zaburzeniach odżywania: "A Ty jesteś może rzygulinką?"
Właściwie idzie wszystko, przekąski, sałatki, na ciepło, na słodko (to akurat najmniejszy problem). Siedzimy za stołem w domu.
eilian napisała: > Właściwie idzie wszystko, przekąski, sałatki, na ciepło, na słodko (to akurat n > ajmniejszy problem). Siedzimy za stołem w domu. Poszlabym do sklepu i cos kupila. Poprostu.
Dopóki jest i dopóki się nie zepsuje. Ten drugi przypadek miał miejsce tylko raz w moim życiu, to było z okazji jakiejś letniej imprezy, urodzin czy chrzcin i było bardzo ciepło, sałatkę szlag trafił już na trzeci dzień od zrobienia. Poza tym zawsze jest zjedzona zanim się zepsuje.
Ja ostatnio robiłam na 20 ogarniając zamawianą pizzą, makaronem w odsłonach ( w tym z kupnym pesto) i 2 sałatkami. I tak mnie to zmęczyło psychicznie i fizycznie -- Ja mam bardzo wysoką inteligencję lotniczo-matematyczną. Bywalec
I ja i ja, z umytą właśnie głową 😄 Chłopy domowe robią krewetki na obiad. Później zrobimy koreczki i sałatkę z wędzonym kurczakiem. Koło północy ciasto francuskie z pieczarkami i serem. Na słodko sernik wczorajszy i lody. Na słono czipsy z promocji. Do picia drineczki, soczki, winko jakieś i
najlepiej z majonezem albo jogurtem, szynką, groszkiem, papryką i co tam w lodówce. Nie ma niemieckiego grilla czy studenckiej imprezy bez dobrze przegryzionego Nudelsalat. Przy czym można na milion wersji. Np. także lekkie sałatki z fetą i vinaigrette. Uwielbiam Nudelsalat. Najlepsze na sałatki są
Syn wkrótce będzie obchodził 18 urodziny. Wynajęliśmy lokal z ochroną, DJ i barmanem, na catering nie ma już kasy. Muszę zająć się jedzeniem. Będzie ok.40 osób. Syn mówił, że na imprezach nie jedzą za wiele. Na pewno zamówię pizzę. Chcę podać przekasli typu chipsy, orzeszki itp Zrobię tortille
ciepło. Oczywiscie to też dużo zależy od towarzystwa. Córka mówi ze tam gdzie więcej bab to idzie więcej sałatek a syn mówi że u facetów więcej dań miesnych i przekąsek. Ja wymysliłam że sałatki, dania na zimno i ciasta zrobie sama a dania miesne na ciepło wezme z cateringu. Moi Młodzi tez mówią że
".... urządzanie imprezy u siebie, to chyba nie ten sam poziom wysiłku co przyjście do kogoś z miską sałatki pod pachą czy butelką wina w garści... Mam rację?" Tak, masz rację, powiedziałabym nawet, że to oczywiste. Żaden odkrywcy wniosek
Tak, zrobienie imprezy u siebie to więcej roboty niż wpadnięcie z butelką wina i słoikiem z barszczem czy inną miską sałatki. Co nie zmienia faktu, że ja je lubię organizować. I o ile nie wyjeżdżamy to wigilia jest u nas w domu, i zwykle przygotowuję ją tak w 90%, sylwestrów faktycznie raczej u
alicia033 napisała: a nawet gdyby, to imprezownia na 200 osó > b wymaga solidnego zaplecza sanitarno-gospodarczego, w stałej formie murowanej, > bo z toitoja to można skorzystać na incydentalnej imprezie koncertowej, imprez > y weselne mają w Polsce jednak wyższy standard
Owszem, bardzo :) do dzis soljanka to popularne danie na imprezach, cos jak u nas sałatka jarzynowa i bigos.
zaguba napisał(a): > Owszem, bardzo :) do dzis soljanka to popularne danie na imprezach, cos jak u n > as sałatka jarzynowa i bigos W ten sposób hamburger czy hot dog staje się typowym daniem kuchni polskiej🤦🏻♀️