najwyższą cenę. Łatwo nie zauważyć, że w ogóle nie wiemy nic o perspektywie córki, za to z wpisów matki jasno wynika, że dziewczyna jest ostatnia w kolejności dziobania, że jest ciężarem i problemem. Matka jest przeciążona, skupiona na młodszym dziecku, może sama ma depresję, może wzmocniłaby ją terapia
chodzi tu o żadne domysły, bo starszy leżąc na łożu śmierci zawezwał mojego pradziadka, który poszedł, mimo syczenia prababci, aby obiecać, że nie będzie się mścić na rodzinie i rzeczywiście potem syn młodszego z braci ożenił się z kuzynką mojej babci, a z ich dziećmi bawiłem się co lata, spędzając tam