przeciw covidowi, czy przeciw grypie, prawdopodobnie juz go brał wirus, a on poszedł na szczepienie) W każdym razie żyje, ma prawie 90lat. Ja zachorowałam, 2 razy. Leżeliśmy rodzinnie i kasłaliśmy, a każdy z nas inaczej przechodził wirusa - mąż zaczynał chorowanie najintensywniej z nas i prawie
przy budzie, mały kojec, brak zabezpieczeń przed niską temperaturą, towarzystwo człowieka tylko wtedy gdy człowiek jest na dworze (do domu wieśniaki często nie wpuszczają) i weterynarz oglądany raz do roku gdy przejeżdża przez wieś i po prostu szczepi psy na wściekliznę jak leci, to mogę z czystym
liczników i płacenia rachunków, robię zakupy z dziećmi po szkole, odbieram starsza, pilnuje żeby do przedszkola miała zawsze wszystko przygotowane ( dzień kropki/sropki, dni misia i inne tego typu niezwykle wydarzenia), pilnuje lekarzy, szczepień, a i jak mąż poprosi to w wolnym czasie o udawania cyrkowca
Dzień dobry w pierwszy w drugi dzień jesieni. Aczkolwiek jutro chyba astronomiczna jesień? Lusia nam pewnie nada kiedy co:) Wędrówko a gdzie odbywa się szczepienie w aptece, mam na myśli zaplecze o ile tam prowadzą pacjentów bo chyba nie w holu gdzie pacjenci kręcą się w kółko? Mnie mąż zapisał na
Ktoś z Was zaobserwował? Chodzi o komplet szczepień dla młodych psów, kończących rok i kilka miesięcy. Pies je karmę dla juniorów, dodatki, smaczki, etc. Od 3 dni odkąd musiałam wyjechać, rzadko je. Jest pod dobrą opieką w domu. Czy może to mieć związek z suczkami, które czasem spotyka na
Nigdy nie złapałam kleszcza - i Bogu dzięki, bo cholernie ich boję i zawsze się sprawdzam po przyjściu do domu ze spaceru po bezdrożach. Szczepiłam się też na kleszczowe zapalenie mózgu. I znajomym przypominam, żeby się sprawdzali.
tyle fajnych akcesoriów 🤩) smaczki, psi fryzjer raz na kilka miesięcy, ale warto, bo to ułatwia utrzymanie czystości w domu, i wet- standardowo- odrobaczanie, coś na kleszcze i pchły, szczepienia, no i leczenia, bo biegunka, bo spadek wagi, to siadają łapy, to nagle cukrzyca, czy inne
Hejka Ludziska Szukam pomocy z moim west terierem, to szczeniak okolo 5 miesiecy, po szczepieniach juz z 3tyg.(ostatnie). Piesek od wczoraj nic nie je i nie pije , sika i robi kupke , ale wymiotuje napije sie wody i wymiotuje na przezroczysty żółty... jest ospaly ,ciągle by leżał , ale
ich synek dokładnie wyglada. Tu nie tyle dziadkowie co system opieki nad dzieckiem jest winny. Dziecko nie było na szczepieniach, przeglądach roczniaka, dwulatka, od urodzenia nie pojawiało się u lekarzy z żadnymi problemami po prostu zginęło z systemu i nikogo to nie zaniepokoiło. Bo niby dlaczego
winogronami i mlekiem matki, opisaliśmy w poniedziałek 16 grudnia w "Wyborczej". Prokuratorzy zabezpieczają dokumentację medyczną Helenka urodziła się zdrowa, w domu. Prokuratorzy ustalają potem, że poród był planowany. Nie wiadomo, czy dziecko było kiedykolwiek szczepione, choć szczepienia są obowiązkowe