nadepnęłam na zwykłe mrowisko i po powrocie do domu zasnęłam w tych samych skarpetkach. Obudziłam się jakoś po 2 godzinach i postanowiłam znowu wyjść na dwór i gdy zobaczyłam, na co nadepnęłam to się przestraszyłam, bo była to kuna. Po powrocie do domu zdezynfekowałam 2 razy stopy spirytusem salicylowym i