I na pewno nie on bedzie sprawowal realna wladze. Taka us-wersja putinowskiego klona, Miedwiediewa. Dla dowartosciowania Czarnych i Latynosow. A ze nie slyszal o Bolandzie ? Bwana Kubwa mu jeszcze nie powiedzial. -- "Rura nie powstanie." Borrka.
Widac, ze wam nikt nie czytal starych polskich bajek jak byliscie mali. Moze pochodzicie z innej kultury? Jest, wiec, taki wierszyk, bardzo sympatyczny J. Tuwima i ten wierszyk powstal jakies 65 lat temu. Tytul "Murzynek Bambo" - przeczytajcie, a wszystko stanie sie dla was jasne. Pan Rydzyk
Były jeszcze lody calypso z podobnym logotypem. Nazwa i wizerunek sympatyczny. W polskim języku słowo murzyn, murzynek funkcjonowało bardzo długo z braku zamienników. A potem nastąpiła poprawność polityczna, która zastąpiła to słowo nowomową. Znaczą to samo, tylko innych słów dobieramy. Ot, to
Murzynek Bambo, w zamierzeniu Tuwima na pewno nie był rasistowski. Niestety treść tego sympatycznego wierszyka kształuje sposób postrzegania - przede wszystkim dzieci - Afrykańczyków,jako brudasów skaczących po drzewach. Wczytajmy się dokładnie w wywiad, ponieważ czytając większość opinii
> Murzynek Bambo, w zamierzeniu Tuwima na pewno nie był rasistowski. > Niestety treść tego sympatycznego wierszyka kształuje sposób > postrzegania - przede wszystkim dzieci - Afrykańczyków,jako > brudasów skaczących po drzewach. No wiesz, chciałem zauważyć, że polskie dzieci
Oczywiscie wydzwiek wiersza Tuwima zmienil sie z latami... Za jego czasow byl to niewinny, sympatyczny wierszyk o mlodym reprezentancie odmiennej kultury. Nawet za moich czasow w szkole podstawowej (zaledwie kilkanascie lat temu) byl to wiersz wzbudzajacy pozytywne odczucia wzgledem
zamieszkują również Arabowie, podobnie jak Azję. Jeśli więc czarnoskórzy domagają się tego określenia wyłącznie dla siebie to oni są rasistami. A poza tym wierszyk o Murzynku Bambo jest, jak to wykazano wyżej, sympatyczny i bez podtekstów rasistowskich. Tym panom trzeba podziękowac a ich poradnik
Naszego czarnego psa nazwaliśmy Murzyn ;-) Ale to było w dawnych czasach gdzie wiersz o murzynku Bambo był po prostu sympatycznym wierszykiem bez żadnego podtekstu. -- https://www.suwaczek.pl/ https://www.suwaczek.pl/cache/bdd386db61.png
Jestem typem pyknicznym - maly, gruby, wesoly. Jestem na wakacjach na Barbadosie, ide na beach party. Nudno choc wiele ladnych pan, niestety w otoczeniu panow (malo pyknicznych). Z boku, stoi bardzo piekna murzynka (wyglada na Amerykanke - jak mieszkacie w USA to rozpoznacie). Podchodze i
Proponowałbym nie przesadzać z tą "poprawnością językową"! Skupmy się może na tępieniu zachowań jawnie agresywnych, groźnych, prowadzących do przemocy. W ich kontekście fakt, że babcia powiedziała do wnusia "o, jaki ładny murzynek", to zachowanie sympatyczne, wręcz godne promowania! Wnusio, któremu
przyjaźnie nazywany "Murzynkiem"? A kobieta to Murzynka czy wymyśliłeś coś innego?
wlodzimierz.ilicz napisał: > przyjaźnie nazywany "Murzynkiem"? Bo to głuptasku protekcjonalne bardzo. W ten sposób możesz mówić do swojego kumpla, ale nie do doroslego, obcego faceta.
Moja przyjaciolka, ktora juz ze "sto lat temu" wyjechala do Izraela nierzadko wspomina jak ponizajace bylo dla niej, kiedy slyszala: O, jaka ladna Zydoweczka. Byla ladna ( i jest) i byla wielce Zydoweczka. Niby sympatyczne, ale dla niej nie brzmialo to zyczliwie. Miala prawo tak odczuwac