Czy używa ktoś z was sczoteczek z ultradzwiękami, zaerknęłam ostatnio na ceny – taka szczoteczka to koszt ponad 500 zł!!!! Nie wiem, skad takie ceny, czym się ta szczoteczka specjalnie wyróżnia, ciekawi mnie to bardzo. Może ktoś siedzi w temacie??
Dzięki za odpowiedź. Hmm, chyba nie ma aż tak dużych problemów z higieną jamy ustnej, by musieć inwestować w takie szczoteczki. Zwykła elektryczna w zupełności mi wystarcza, do tego jakiś płyn, regularne wizyty u stomatologa, odkamieniania i jest ok. Myślę, że obejdę się bez tych ultradźwięków :)
Czy któraś z Was ma może szczoteczkę ultradźwiękową Megasonex? Po przeczytaniu informacji na jej temat się zachwyciłam, ale nie wiem, czy słusznie :) Wszelkie inne opinie na temat innych elektrycznych szczoteczek również mile widziane. -- Wyprzedaż
yaga7 napisała: > Czy któraś z Was ma może szczoteczkę ultradźwiękową Megasonex? Ostatnio interesowałam się tematem, bo dentystka poleciła mi elektryczną szczoteczkę do zębów. W Niemczech istnieją niezależne testy konsumenckie oceniające techniczne przyrządy. Z mojego "riserczu" wynika
Jak oceniacie skuteczność przyrządów do czyszczenia zębów i jak je porównać ? : Nitka - irygator - szczoteczka ultradźwiękowa - szczoteczka soniczna Nitka jest tania ale niewiele osób pisze że podrażnia ona dziąsła, oczywiście używana za mocno. Może macie swoje własne przemyślenia
Soniczna to inne nazewnictwo szczoteczki ultradźwiękowej, dzielą się tylko szybkością pracy, efekt jej stosowania jest identyczny.Na rynku SA firmy o ugruntowanej pozycji mające w ofercie szczoteczki soniczne jak Waterpik czy Philips Sonicare. Szczoteczki soniczne próbował wypuścić Oralb i jaka
Ja używam ultradźwiękowej Sonicare. Żadnych bajerów nie ma, tylko pikanie co 30 sek i wyłącza się po 2 minutach. Mnie bardzo odpowiada, używam szczoteczek tego typu od ponad 10 lat. Jak od czasu do czasu musze użyć zwykłej szczoteczki to mam wrażenie, że mam nieumyte zęby. Minusem jest cena, ale
my od dawna używamy ultradźwiękowej, po każdych 30 sec wydaje taki dźwięk i dziecko wie, że musi zmienić kierunek mycia, no i po 2 min. sama sie wyłącza, myją chętnie.
Nigdy nie używałem szczoteczek ultradźwiękowych, ale sonicznej owczem i na pewno poradzi sobie z osadem. Szczoteczki soniczne są delikatniejsze dla dziąseł niż elektryczne. Do tego jakaś specjalna, delikatniejsza końcówka i powinno być ok. :)
mechanicznie za pomocą ultradźwięków i piaskarki. Dla zapewniania całkowitego komfortu pacjentom z odsłoniętymi szyjkami, w czasie zabiegu można dodatkowo podać znieczulenie. Na zakończenie zabiegu wszystkie zęby są polerowane specjalistycznymi gumkami, szczoteczkami oraz pastami polerskimi tak, aby pozostawić
Moja sama się czyści w myjce ultradźwiękowej z Lidla :P
Ja mam już kolejną, Oral B Sonic Complete, poleciła mi ją moja stomatolog po wybielaniu - ponoć ultradźwiękowe zapobiegają lepiej tworzeniu się kamienia. Generalnie każdy stomatolog, na czele z jednym z moich eks radził elektryczną jako tą która czyści dokładniej, skuteczniej. Ja lubię
Oczywiście że dbam. Używam ultradźwiękowej. Jest droga jak na szczoteczkę ale zdecydowanie warta swojej ceny.