... > Obsesyjnie szuka tutaj uwagi skoncentrowanej na sobie Nie ona jedna. Tu jest mnóstwo użytkowniczek, które wymyślają mniej lub bardziej wiarygodne historie, bo w życiu nikt na nie nie zwraca uwagi, mogą więc sobie na ematce odreagować. > Ty masz za to ewidnietnie z tym problem - dajesz Ance prawo do
ga-ti napisała: > Się n8e znam, ale jest tu Forumka, która systematycznie bierze pieski że schron > iska na długie spacery, wtedy można iść na bezdroża, gdzie cisza i spokój. Może > dowiedz się o takiej formie wolontariatu. Przeważnie na tym właśnie polega psi wolontariat w
Się n8e znam, ale jest tu Forumka, która systematycznie bierze pieski że schroniska na długie spacery, wtedy można iść na bezdroża, gdzie cisza i spokój. Może dowiedz się o takiej formie wolontariatu. No i wiosna, słonko, zaraz kwiatki się pojawią... Zdrówka dla pieseczka!
piataziuta napisała: > > Gdybym miała robić tylko, co przynosi mi "fun" to leżałbym w łóżku, pływała na > kajcie i żarła na okrągło czipsy, a pewnie i tak by mi po chwili to wszystko ob > rzydło. ;) ciekawe czy tak by było-tzn z tym kajtem - gdybyś miała mozliwość
forumka pisała, ale opowiadała dość szeroko, że w końcu zaczęła uprawiać sport, już czuje mięśnie, czuje zakwasy, ale tylko ją to denerwuje. I czeka na te mityczne endorfiny, ale ich kompletnie brak.🤷 Kłamała?
przychodziły pojedyncze sztuki, zwłaszcza nastolatki, które miały bekę, gdy szukały przebrań na sylwestra. Wiele osób miało podejście jak jedna forumka - kupowałam używane, bo mnie nie stać, ale teraz się odkuję... O smrodzie i obrzydzeniu już pisałaś, rozumiem. Cieszę się, że jestem ponad to!
, szuka kontaktu. A tutaj nie ma dążenia > do wspólnego bycia. Tu wygląda, że ta matka chce mieć kogoś, kto się nią będzi > e opiekował. Czy można jej mieć to za złe? Uważam, że nie. Ale jednak są gdzieś > granice pobytu u kogoś, nawet jeśli to jest najbliższa rodzina. Bardzo fajnie
Dlaczego mnie boli tamta forumka? Z chęcią odpowiem ! Bo jest do szpiku zakłamana. Stosowała moje rady w praktyce , dokładnie te same rady, do których usiłuję cię przekonać. Tyle tylko, że za Chiny Ludowe nie chce się do tego przyznać, co jest wręcz humorystyczne, jako, że opisywała na forum w
jest nadmiar. Na rynku brak specjalistów tej branży, zawód samodzielnego księgowego to zawód deficytowy, brakuje chętnych do pracy. Nie jest to praca klepu klepu jak tu pisze jedna forumka, zwłaszcza w dobie automatyzacji, ale zawód wymagający bardzo dobrej pamięci, myślenia, stałego uczenia się i
Ej, no to chyba nawet tu, na emamie był taki wątek: forumka chciała kupić konkretne mieszkanie (zależało jej na lokalizacji) i właścicielki proponowały róże hocki - klocki, w rodzaju, że sprzedadzą mieszkanie, forumka zapłaci, a one się wyprowadzą jak skończą remont domu, albo inne cuda... Kurczę
W sumie mało zaradna jesteś. Tu jedna forumka ciągle leczyła siebie na tysiące chorób, później ściągnęła na łeb brytyjskiego podatnika teściowa a następnie matkę. Takim obrotnym trzeba być a Ty szukasz wymówek. Chyba ktoś Ci tego guza w piersi zdiagnozował? Że tak spokojnie chodzisz do pracy
> m. Ale konkretny cytat, a nie link do wątku w którym np. ja nie wierze autorce > a ty z tego wyciągasz wniosek ze ja bronię bohatera wątku, bo masz tendencje do > takiego rozumowania, co widać i tutaj. Za to ty masz ewidentną tendencję do rozbijania gówna na atomy i szukania kolejnych