Można nie akceptować, wszystko można. Ja taja nieakceptacj3 uważam za nieskuteczną wychowawczo. Nie chcę wychowywać swojego klona. Wolałabym żeby moje dziecko było gwiazda Instagrama z gąsienicami i tatuazami oraz zrobionym nosem, piersiami itp ale robiło to świadomie i znając oraz godząc się z
smoczy_plomien napisała: > A taja masz z polskiej hodowli? Pytam, bo sama mam kota tej rasy, hodowla dział > ała krótko (ale legitna) i ogólnie jak później patrzyłam, to wcale niełatwo dos > tać tę rasę w Polsce. Tak, z polskiej, ale musiałam się kawałek z Warszawy po kota
oddawał królika za darmo, pojechałam, zabrałam i tyle. A te zwiedzania cudzych mieszkań to był jakiś fetysz tej fundacji. Wysyłali czasem nawet 15-latki, żeby oceniały dorosłym ludziom mieszkania. A taja masz z polskiej hodowli? Pytam, bo sama mam kota tej rasy, hodowla działała krótko (ale legitna) i
typu stają się dużo bardziej popularne niż te zmasakrowane. Mam taja/old-type siamese i bardzo kibicuję tej tendencji.