Jak tak się zastanowić, to faktycznie od jakiegoś czasu większość wątków zakładają atencjusze lub/i trolle. A masa dawnych tematów samoczynnie zanikła, problemy rodzinne, teściowe, najazdy Hunów na Święta... -- https://forum.miau.pl/images/smilies/2014-99.jpg
Mariola, bój się pana Pieca! Jak to święta w Twoim wykonaniu bez pieczenia, gotowania, smażenia, lepienia i zawijania oraz obdzielania tymi smakołykami całej rodziny? A co ze starym zeszytem teściowej? Zostawisz go odłogiem?
teściowymi się dogadałyśmy albo na wieki pożegnałyśmy. Na wesela już wszystkie wystrojone. Może jakaś drama poerwszolistopadowa będzie? Bo jak nie to dopiero przed świętami się rozkręci 😄
only_the_godfather napisał: > Jeśli faktycznie piszesz to gnaszynie to miałem na myśli inne miejsce. > Tam jest stacja kolejowa. Kiedyś to był ważny węzeł bo Wigolen i inne. Był tam stały posterunek SOK. Rodzina chodziła do pracy w Wigolenie. Tesciu i teściowa też tam pracowała
ja w domu rodzinnym obierałam całe ogórki i tak się nauczyłam, a potem teściowa mi pokazała jak robi (już wyżej pisałam, ogórkowa ulubiona męża, a moja zupa przy jej zupie była dość mizerna). po szkoleniu przekrajam ogórka na pół i scieram na tarce tak, by skórka została mi w rękach. ta starta
Pasztet Z Teściowej (nie przewidziało mi się)
Moja mama jest całkiem inna, woli jeździć ze swoim towarzystwem, a teściowie nie proponują wyjazdów, teściowa ewentualnie wyjeżdża ze swoją córka, ale propozycja wychodzi ze strony córki To w odpowiedzi na Twoje pytanie, nie żeby bergamocić, tylko chciałam zastrzec, że mogę nie rozumieć Twojej
nie Santanta, chyba, że nigdy nie kochał tak naprawdę Maryi. W jego życiu dopiero co pojawiła się dorosła córka, którą był spłodził z młodzieńczą miłością swego życia. Córka owa zamieszkała pod jego dachem. Ma Maryję, ma Basię, ma ukochaną teściową w postaci Kamizeli. Jakim cudem u niego pojawił
:D Co do diety Francuzek, to musiałabyś widzieć moją teściową (piękną i szykowną kobieta w typie Grace Kelly), jakbym jadła tyle co ona (nie, żeby się obżerała, absolutnie, ale właśnie obficie masło, wino, śmietana codziennie, croissanty z masłem i dżemem itp.), to bym chyba doszła do 100 kg wagi