Witam. Na wstepie zaznaczę, ze jestem hipochondrykiem. O 20.00 uderzylam sie w gorna i tylna czesc glowy- wychodzac ze strychu za wczesnie sie wyprostowalam i uderzylam w niski sufit. Nie stracilam przytomności ale uderzenie bylo nawet mocne. Troche pobolewa mnie glowa, ale nie mam guza i rany
W czerwcu 1812 roku rotmistrz armii napoleonskiej Rochaczewski tak pisal do domu: "...szykujem sie na wielka wojne przeciwko Moskalowi i wszystko byloby dobrze gdybym sobie lba nie rozbil o belke w stodole jakem za dziewka gonil..." ...no, a za trzy miesiace bohaterski rotmistrz zginal pod
wiem ze to jest bardzo nieodpowiedzialne ale moj 2miesieczny synek spadl z fotelika i uderzyl sie w glowe twarza w dol!nic sie nie stalo nawet siniaka nie ma !czy powinnam sie martwic i pojsc do lekarza?
wypadl twarza w dol z wysokosci ok 20 cm na dywan
Witajcie, mam pytanie - uderzylem sie w glowe (przewrocilem sie na nartach). Dosc mocno - w tyl glowy. Nie stracilem przytomnosci, ale bolalo porzadnie. Bol ustapil calkowicie po kilku godzinach. Od tamtego czasu minely 4 DNI. Nie mam zadnych dolegliwosci bolowych ani innych (nie mam
uderzeń na minutę (ważne!) przez cztery dni - nie powinno było Ci się nic stać, ale reaguj natychmiast na dziwne rzeczy dziejące się w Twoim organiźmie, zwłaszcza głowie!!! Brak "guza" o niczym nie świadczy. Uważaj na przyszłość - powodzenia!
witam moze wy mi cos doradzicie jestem strasznie zaniepokojona. Otoz moja 1.5 roczna corka wczoraj spadla z fotela strasznie przy tym plakala i nabila sobie guza pod okiem placzac przy tym zwymiotowala nie wiem czy to bylo od placzu poniewaz strasznie sie zanosila czy bylo to wynikiem upadku leka
jesli jest wszystko ok, to chyba nie masz powodow do obaw. ale nadal ja obserwuj, na wszelki wypadek zmierz jej od czasu do czasu temperature. z tego, co slyszalam, to jesli dziecko goraczkuje, czy tez wymiotuje, wtedy trzeba udac sie z dzieckiem do lekarza, albo na pogotowie. -- niedz., 08-02-2009 Forum: Zdrowie dziecka Wątek: Re: uderzenie w glowe
pare tygodni temu bylam w parku wodnym i zjezdzajac z jednej ze slizgawek "odrzucilo" mi glowe w tyl dosc mocno i zabolala mnie szyja... na poczatku czulam tylko jakby "zakwas" a teraz jest coraz gorzej i zaczyna mnie bolec do tego glowa...szyja boli jak przekrecam nia w jeden bok
Jakis krag ci pewnie przeskoczyl w szyji.
wczoraj poznym wieczorem bardzo mocno uderzylam sie w glowe i teraz mam taki tepy bol obejmujacy cala prawa pólkule :-( czy mogło dojść do poważniejszych uszkodzeń??? mam nadzieje ze od tego nie zrobił mi sie jakiś krwiak :-(
chcesz, żeby forum cie prześwietliło? jazda do lekarza
mam zwrocic uwage?Slyszalam ze po uderzeniu w glowe objawy moga nastapic pozniej...
Groźne może być, jakbyś choć na chwilę straciła przytomność. Do lekarza w przypadku nudności, zaburzeń równowagi
kilka dni temu uderzyłem sie w glowe-czubek glowy i tył wbilem w za niski betonowy sufit piwnicy ok 15 cm sie pewnie prostowalem myslac ze sufit jest wyzej i przywalilem z calej sily ze az mnie ciarki przeszly pra przez cale ciało boli mnie o tego czasu glowa cala szyja zle slysze i widze czuje sie
Wstrząs mózgu to masz na pewno, stąd mdłości. A co do reszty, to powinien wypowiedzieć się lekarz. Możesz mieć krwiak w mózgu, powinien skierować na właściwe badania. Możesz mieć też nieco uszkodzony kręgosłup na odcinku szyjnym. Oczywiście może też zdarzyć się tak, że wystarczy poleżeć
otoz 2 tyg temu uderzyłam sie w prawy bok glowy o sciane ,nie mocno bo nawet siniaka nie mam,ale od tego czasu momentalnie cos sie popsulo, literki mi skacza przed oczami,, mam taki snieg muszki w polu widzenia, czuje ciagly lęk niepokoj, nie moge spac, mam koszmary jak juz zasne na chwile
Syn chodzi do przedszkola. Do konca roku bylo ok, a w styczniu przychodzac po niego do przedszkola otworzylam szeroko oczy gdy zobaczylam jego glowe. Mial ogromnego guza podeszlego krwiakiem na czole. Nauczycielka poinformowala mnie, ze nikt nie zauwazyl tego zdarzenia, nie skontaktowano sie ze mna
W domu urazu glowy nie mial, zeba tez tfu tfu nie wybil. Z przedszkola przynosi guzy, choc w domu nikt na niego nie chucha nie dmucha. Nie wiem co pomysli o mnie chirurg gdy znowu przyjde z synem na kontrole i zobaczy kolejne cudo.