elitą. Szary obywatel miał zawsze przerąbane, dziś może się wydawać, że mniej, bo konsumuje bez zahamowań (najczęściej szajs) i odpoczywa upijając się w hotelowych ubojniach, rojąc sobie, że jest lepszy od innych. Za chwilę szarak będzie miał emeryturę takiej wielkości jak na Ukrainie, ale wywiesza
punktów jest bardzo ograniczona Zgadza sie to co napisales, ale nie ma tu tradycji upijania sie jak w Polsce, tylko skad mozesz to wiedziec... a ja spedzilam w Szwecji trzy czwarte mojego zycia. Innym powodem jest obawa, ze sie straci prawo jazdy... a jego utrata to katastrofa
Różne rzeczy oceniam jako niewłaściwe. Dlaczego często upijająca się kobieta, uprawiająca ryzykowny seks z wieloma partnerami, rodząca dzieci z wpadki, będzie oceniana łagodniej, niż prostytutka, która wykonuje ten zawód z własnego wyboru, klienci też przychodzą z własnego wyboru, jest trzeźwa, dba
. Długie loty wszystkie bezpłatne. Nielimitowaną to można otrzymać wodę. Ale żaden personel lotniczy nie będzie upijał pasażerów. Ilość drinków na pasażera jest sciśle kontrolowana. Pijany pasażer to możliwe zagrożenie bezpieczeństwa.
obecnie, jedynie dominowało picie mocnych alkoholi (wódki), często „na raz” i w celach upijania się. Obecnie statystyczny Polak wypija ponad 11 -12 litrów czystego alkoholu rocznie, pije się częściej, ale lżejsze alkohole np. piwo i wino. Więc na tym polu wcale nie było kiedyś gorzej. To właśnie ty
władał czterema stronami świata i posiadał cztery oblicza. Obrzęd z poświęceniem alkoholu Świętowitowi wiąże z funkcją boga naczelnego: wedyjski Indra pił dużo somy, która dodawała mu sił, Jowiszowi poświęcano winogrono, a germański Odyn upijał się najlepszymi miodami. Róg Świętowita uznaje Gieysztor za
wieszczył dobre plony na przyszły rok. Następnie kapłan wylewał trunek z rogu pod nogi posągu i nalewał świeży, prosząc jednocześnie o dostatek dla siebie i ludu. Kapłan kończył obrzęd, upijając duży łyk z rogu, następnie ponownie go uzupełniając i umiejscawiając w posągu
pies.na.czarnych napisała: > Przecież tu nie o to chodzi. Chodzi jedynie o narodowość domniemanego sprawcy. to chyba dla takiego Tuskowego rasisty jak ty chodzi o narodowość. Dla mnie chodzi o bandycki czyn obcego obywatela. Przyjeżdża taki cudzoziemiec do Polski, upija się i rozrabia
Następna od nieprzepracowanej traumy. yadaxad napisała: > Raczej c > hyba upijanie się powoduje agresywne incydenty.
Chęć odczucia działania alkoholu na głowę ma wzbudzać pozytywne więzi? Raczej chyba upijanie się powoduje agresywne incydenty. Jak jest ochota na nawiązanie kontaktu, to się zrealizuje różnymi wspólnymi aktywnościami, a jak jej nie ma, to żadne wspólne upijanie się temu nie pomoże, a nawet
pojęć. Tak, pamiętam twój wyżalny wpis o tym, że kiedyś 5-latki mogły wracać same z przedszkola a rodzice upijać się na rodzinnych imprezach podczas gdy dzieci samopas robiły co chciały. Nie, to nie było właściwe.
wymiotny. Po drodze okazuje sie, że utrzymywanie znajomości z kolegami/sąsiadami/kuzynami itp., którzy należą do tych, co to dziurki nie zrobia a krwi upija, można sobie darować. Zamiast tłumu, ktory mnie wysysa ze mnie siły mam dwie, trzy bliskie osoby i nowych nie potrzebuję.