zerlinda napisała: > A policjanci mają uprawnienia do ratowania życia? Któryś z policjantów do chlop > aka strzelił? Zdarł go siłą z płotu. W udzie miał sztachetę wbitą. Każdy głupi wie, że tak się nie robi. No ale kawały o policjantach nie wzięły się jak widać z powietrza
opanowanych nocnych operacji lotnictwa pokładowego. Byłoby więc znacz > ne ryzyko poniesienia dużych strat w załogach. > > I to samo się tyczy hipotetycznego polowania na Enterprise, tylko że tak powiem > jeszcze bardziej. Bo cel - wyspa Oahu wiadomo było dokładnie, gdzie jest i z p
nocnych operacji lotnictwa pokładowego. Byłoby więc znaczne ryzyko poniesienia dużych strat w załogach. I to samo się tyczy hipotetycznego polowania na Enterprise, tylko że tak powiem jeszcze bardziej. Bo cel - wyspa Oahu wiadomo było dokładnie, gdzie jest i z pewnością nie zmieni położenia. A cel
ćwiczą. I tak..jest to trudne lotnisko,ale leci tam normalna załoga dana na dany lot.. a nie jakiś specjalny pilot z uprawnieniami.
było bowiem zaledwie troje pilotów z odpowiednimi uprawnieniami. Tymczasem załoga w Turbolecie jest dwuosobowa. To oznacza, że z czterech samolotów w danym czasie można użytkować tylko jeden. Po co wydawać 2,5 mln zł na symulator bez certyfikatu? Nasi rozmówcy są też zaskoczeni niedawnym wywiadem
Załoga była niedouczona i sterroryzowana. Pilot kapitan Protasiuk nie miał uprawnień do pilotowania tego typu samolotów, załoga nie przechodziła szkoleń na symulatorze. Symulator był sowieckiej produkcji wiec szef BBN Szczygłow zabronił na nim szkoleń, Załoga wpuściła do kokpitu osoby postronne
tapatik napisał: > Załoga była uprawniona i douczona, tylko że nie powinni byli lądować w takich w > arunkach. > .. no i nie lądowali -- "Fizyka" Publisi smoleńskiej, cytuję: Airbus ma napęd turbośmigłowy w którym śmigło wytwarza siłę nośną aerodynamiczną i ma ona
wychylać się, nie wysikiwać się z łodzi, to niby taka tradycja ;) ale niebezpieczne). Ostatnio żeglowalam po Mazurach w składzie: kapitan bardzo doświadczony i z uprawnieniami morskimi plus niedoświadczona załoga (wszyscy wpław pływać umieli, ale jeśli chodzi o obslugę łodzi to średnio, była jeszcze jedna
Agnieszka skończyła anglistykę w Lublinie i tam założyła rodzinę. Syn Sylwester studiuje informatykę na piątym roku Politechniki Warszawskiej. Bohater, czy szaleniec W ostatnich latach hutnicy nie mogli być pewni nawet zatrudnienia, z załogi liczącej 17 tys. pozostało zaledwie 2 tys. Z olbrzymiego zakładu
privus napisał: > Wystartował na wariackich papierach i tak to się kończy. połowa załogi bez uprawnień, za plecami pilotów nawalony Błasik, prezydent na telefonie w którym brat mówi mu, ze musi koniecznie lądować, pierwszy polot pilotuje o rozmawia po rosyjsku z wieżą, bo drugi pilot
'...Czy zatem uprawnione są twierdzenia, że LP dokonują jakichś nadmiarowych cięć, bo chcą sprzedać drewno i się nachapać?..' Mam na to dwa spojrzenia. 1. My, zwykli obywatele, możemy widzieć jakiś nagły wyrąb w naszej okolicy, np. jakieś kilka zrębów w okolicznych lasach, jako nasilenie cięć
wykrywacz_klamcow napisał: > felusiak1 napisał: > > > Spójrz w lustro. > > Nie można powiedzieć "Załoga nie miala uprawnień aby ladować w takich war > unkach > > ". Tak mżna odzć o kimś kto prowadzi samochód nie majac paa jazdy. > > W
Spójrz w lustro. Nie można powiedzieć "Załoga nie miala uprawnień aby ladować w takich warunkach". Tak mżna odzć o kimś kto prowadzi samochód nie majac paa jazdy. W lotnictwie to tak nie wyglada. Piloci posiadali wszystkie wymagane certyfikaty c nie oznacza, ze moga lecieć jak chca. Tansponder