I ma się całkiem dobrze, takoż jego żonusia, która też grzeje ławę poselską, o ile aktualnie nie jest w ciąży lub na (płatnym) wychowawczym
profes79 napisał: > Bo ruszenie pracownicy w ciąży jest mało realne. Plus bardzo możliwe, że pani n > ormalnie pracowała do porodu lub tuż przed nim a potem w trakcie macierzyńskieg > o zadeklarowała chęć wykorzystania wychowawczego i nagle się okazało, że w pers > pektywie są dwa-trzy lata bez osoby decyzyjnej. > Nie wiesz tego tylko sobie gdybasz.
Bo ruszenie pracownicy w ciąży jest mało realne. Plus bardzo możliwe, że pani normalnie pracowała do porodu lub tuż przed nim a potem w trakcie macierzyńskiego zadeklarowała chęć wykorzystania wychowawczego i nagle się okazało, że w perspektywie są dwa-trzy lata bez osoby decyzyjnej. -- Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
Bierz. Pani wróci albo wpadnie w kołowrotek ciąża-macierzynski-wychowawczy-ciąża i ją w firmie za 10 lat zobaczą.
Zdecydowałam się na dzieci dość późno, bo ogólnie posiadanie własnych pieniędzy było dla mnie warunkiem do zajścia w planowaną ciążę, bo wiadomo, że różnie w życiu bywa i mając oseska u piersi lepiej (= bezpieczniej) nie być zakredytowana pod korek. Natomiast moje poczucie bezpieczeństwa na wychowawczym było oparte bardziej na tym, że nawet jeśli w tej chwili moje miesięczne dochody są śmieszne, to od przyszłego miesiąca - w razie W -mogę podjąć od razu dobrze płatną pracę / wrócić do swojej pracy w ciągu 30 dni.
Dzieci to po prost > u ludzie o część z nich również to robi. Tylko co w związku z tym? > Kobietom tak sie wypomina ten macierzyński, wychowawczy i zwolnienia w czasie ciąży, że w zasadzie nie rozumiem dramy z brakiem dzieci. Chyba lepiej, bo w końcu kobiety przestaną pasożytować na systemie, prawda? 😏
Uważam, że on byłby bardzo dobrym młodym facetem, owszem, nieco odklejonym od rzeczywistości (ale nie na tyle żeby opuszczać żonę w końcówce ciąży), ale radzącym sobie. Tylko musiałby się wychowywać z dala od Borejków.
Ryszard skup się. Mam 2 dzieci nie byłam na wychowawczym. Nie byłam nawet jedengo dnia na zwolnieniu w ciąży ( jestem na JDG). Już dawno mam wypracowane wiecej niż te 3 lata. I pracowac będę jak buk da dłużej niz do 60... Pytam bo znam taki przypadek.
Pod patronatem Dzieciątka Jezus powstawały w XIX w. bractwa, stowarzyszenia, instytucje charytatywne, wychowawcze i misyjne . Patronat Dzieciątka Jezus bywa nadawany placówkom medycznym. W 1758 w Warszawie powstał Szpital Generalny Dzieciątka Jezus przeznaczony m.in. dla kobiet w ciąży. W 1961 przychodnię następnie rozwiniętą w szpital o tym samym patronacie założono w Manili.
Pod patronatem Dzieciątka Jezus powstawały w XIX w. bractwa, stowarzyszenia, instytucje charytatywne, wychowawcze i misyjne . Patronat Dzieciątka Jezus bywa nadawany placówkom medycznym. W 1758 w Warszawie powstał Szpital Generalny Dzieciątka Jezus przeznaczony m.in. dla kobiet w ciąży. W 1961 przychodnię następnie rozwiniętą w szpital o tym samym patronacie założono w Manili.
danaide2.0 napisała: > Przede wszystkim kobiety w ruchu zatrzymuje/spowalnia ciąża i poród. Tak, ale przecież nie na 20 lat? > > Same mają tak ruszyć z miejsca? Nie mają prawa oczekiwać pomocy od innych, żeby > znów wrócić do kołowrotka? > Tak, same wracają do pracy kiedy im się kończy urlop macierzyński/wychowawczy lub same wznawiają dg.