Ematka pomoże to jakoś wycenić? Dziecię moje leci w wakacje do domu kolegi rodziców w Bułgarii. Będzie tam jadło, korzystało z prądu, wody, itd. Dostanie oczywiście pieniądze "na życie", kupię bilety na samolot, itd ale chcę zwrócić matce te inne koszta które dziubdziuś jednak wygeneruje. Matka
. Mniejsze możliwości pracy, w zasadzie wiedziało się tylko to, co działo się na jego podwórku. Dostępu do świata praktycznie nie było. Polska była biedna, wakacje to max Bułgaria i to też nie dla każdego. Ja bym w życiu nie chciała tam wracać. Nie rozumiem tej tęsknoty za tamtymi czasami. Chyba że ktoś w
Mój ojciec ponad rok temu złapał na wakacjach w Bułgarii. A miał wtedy 86 lat. Masakra, leczenie trwało miesiąc, tyle był na antybiotykach bo pierwszy był źle dobrany. Miał też wziewy, tabletki rozrzedzające flegmę. Schudł momentalnie 10kg. Przez pierwsze dni spał na leżąco o ile udało mu się
Jak wiemy, wnuki borejcze mało jeżdżą po świecie, zresztą i po kraju chyba też nie za bardzo. Zastanawiam się zatem, co przyszło do głowy Idzie i Markowi, żeby zostawić dzieci, których wakacje raczej nigdy nie były specjalnie atrakcyjne i pojechać aż tam. Ok, że dzieci nie wzięli to jeszcze
kocynder napisała: > Jeżeli Żaczek był u Cegielskiego (ale nie pomnę czy na pewno!) to tak, zapewne > przysługiwały. I mniemam, że korzystały, tyle, że jednak te Bułgarie i Jugosław > ie to raczej trafiały do "wyższego zaszeregowania - ekip dyrektorskich itp. No > i
Jeżeli Żaczek był u Cegielskiego (ale nie pomnę czy na pewno!) to tak, zapewne przysługiwały. I mniemam, że korzystały, tyle, że jednak te Bułgarie i Jugosławie to raczej trafiały do "wyższego zaszeregowania - ekip dyrektorskich itp. No i dziewczyny już się chyba nie łapią na kolonie, półkolonie
że zasoby są. A on go ciagle ciąga jak nie Jurata to basen w Bułgarii, jak nic Bułgaria to basen w Turcji, jak dwulatka dla którego babki z piasku i woda to największa atrakcja. Żeby nie było - rozumiem że aquaparki są fajne. Ale jako jedyna forma wakacji??? -- Sami Wiecie Kto
lauren6 napisała: > Ciebie rychu to nawet nie stać na wakacje, na które ja jeżdżę, tylko jeździsz p > o taniości do Bułgarii. Zlituj się lauren, wykosztował się na kolejną porażkę w Zakopanem. (Swoją drogą Bułgaria jest bardzo atrakcyjnyn turystycznie krajem, no ale to trzeba
Dokładnie. Ja jeździłam na wakacje na wieś do dziadków i żadna Bułgaria się z tym nie mogła równać. -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
W wielu krajach UE obecnie dzięki bardzo surowym przepisom udało się wściekliznę bardzo mocno ograniczyć, praktycznie ona nie występuje. Niestety nie dotyczy to m. in. Bałkanów, Rumunii, Bułgarii. Surowe przepisy dotyczące wwozu zwierząt mają na celu ochronę zwierząt przed cierpieniem
> na wakacje tutaj. Bla, bla, bla. I jak będziemy śnić dalej, bo może Polska stanie się kiedyś wielką turystyczną potęgą, masy i tłumy będą pchać do Polski jak na Kretę, by spróbować wiejskiego slow foodu. A jak na razie, to nawet Polacy gardzą urlopem w kraju i jak mogą to wybierają Grecję
Serem z pomidorami żywiłam się w Bułgarii w latach 70.:) I to 3 tygodnie, a nie 3 dni. Zagryzałam chałwą z puszki. Już nigdy potem nie zetknęłam się z tak pyszną, tłuściutką chałwą (słonecznikową). Cóż każdy wiek ma swoje prawa.