"Wet room" jest bardzo ok przy połączeniu strefy prysznicowej i wanny i oddzieleniu tej strefy od reszt łazienki. Moim zdaniem bardzo dobry patent do typowych łazienek w polskich domach jednorodzinnych, jako alternatywa dla łazienki, gdzie chcemy zmieścić zarówno prysznic, jak i wannę. "Wet room
zamiast zwinąć się do domu o tej 17 czy 18 zapłaciła za jeszcze jedną dobę. 300 euro, żeby się wyspać przed 20-kilometrową "podróżą". żeby spędzić wieczór kursując między wanną a prysznicem (za szybką) a nie pod łóżkiem ;) -- jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem
Jakoś mi niewygodnie układać się z kawą pod prysznicem, nad umywalką czy na kibelku też nie bardzo, więc ten punkt mogę pominąć- wanny na stanie brak.
Co do zasady - przeprowadzony remont ma być ściśle związany z daną niepełnosprawnością. Czyli - osoba ma problemy wchodzeniem do wanny - więc trzeba zrobić prysznic. Taki koszt jest uzasadniony. Ale już pomalowanie sufitu w tej samej łazience nie będzie podlegać odliczeniu. No i oczywiście
> Wpuściłabyś bezdomnego do swojej łazienki, do swojej wanny czy swojego prysznica? Owszem, a nawet na własny sedes.
demodee napisała: > Nakarmiłabym i napoiła, pewnie kazała się wykąpać. Wpuściłabyś bezdomnego do swojej łazienki, do swojej wanny czy swojego prysznica? -- Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem. Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
o tak, farba do płytek odnowiła mi łazienkę i załatwiła problem fug oraz wywaliłam kabinę na rzecz wanny(raczej wanienki) która służy bardziej do siedzenia z parawanem w przypadku brania prysznica. Wchodzi do niej niewiele wody więc też na plus. Nic nie było mnie w stanie rozgrzać jak tylko kąpiel
Zazdroszczę czasu. Dla mnie wanna jest do relaksu. Zanim wejdę do wanny z pianą czy innymi olejkami, zawsze wcześniej biorę porządny prysznic. Siedzenie w wannie w celu umycia jest dla mnie niehigieniczne. Jako młoda dziewczyna tak tego nie widziałam. Na codzień szkoda mi czasu na tego typu
jego parszywa, w galaktykę kopana melodia :-( Po dwóch, trzech godzinach miałam plecy tak mokre, jakbym w wanny wyszła, do tego mokra skóra głowy - obowiązkowo codzienna kąpiel z myciem głowy i co kilka godzin zimny prysznic. Do tego talk i suchy szampon butelka za butelką. Teraz już jest o wiele
czystą. > Na wykladzinach kladziono pod sedesem i wanna dodatkowo lazienkowe maty , kto > re regularnie ,raz w tygodniu prano. Pod wannę/prysznic to znamy. Konkretnie mamy - też z tworzywa sztucznego, antypoślizgowa, z otworami "odprowadzającymi" wodę na płytki. Po co namakający
wannie:). Juz nie wspomne umywalek w sypialniach :D. A teraz mamy walk in showers , bez zadnej zabudowy i sciek w podlodze , wiec mozna po prysznicu od razu podloge machnac do sucha specjalnym urzadzeniem i dwa w jednym zalatwione.
Dobry Wieczor Seppel:) To wyjasnijmy sobie" kluski z pierogami". Rozumiem, ze u Ciebie kluski to nie pierogi ? Z tym sie zgadzam, kluski to kluski i one som bez nadzienia. Makaron to nudle, a nie kluski - zgadzam sie! Czy u Ciebie istnejom pierogi w ogole ? I nie chodzi mi o ruskie pierogi, bo masz
rurę - ale tadam!!! - pieprzone skosy sufitu. tl;dr: miejsca jest sporo ale na sypialnię czy pokój młodzieżowy, nie na łazienkę z wielką wanną i prysznicem. Bo pani architekt coś poszalała też, pchając kibelki pod skos. Jakie 1,80 metra tam jest; skoro oryginalny stojąc koło kaloryfera już wymaga
1. Pani babcia to chyba będzie wskakiwać do wanny z rozbiegu. Za to jak wnuczka zechce skorzystać to się pierdolnie w główkę. 2. Brak prysznica w jakiejkolwiek formie oznacza tradycyjne, kilkugodzinne taplanie się we własnym brudzie. 3. Ale za to widok będzie przedni - na kibel. Bo po co na okno? 4