Czy na kazimierzowskiej ostatecznie zostaliście z tymi samymi dziećmi a była tylko zmiana wychowawcy klasy ? Czy zmieniliście klasę cała ?
krakkrakusek1au napisał: Teraz to ludzie sá jacyś tacy dziwni. Lekcje pływania? Mnie nikt nie uczył. Był staw gdzie pojono krowy. Wszedłem po kostki, potem do pasa a potem spróbowałem "pieska" Po jakimś czasie to i pod wodá, na grzbiecie itd... Ja w Konstancinie (pod Warszawa
Ja jak uprawiałem boks w Wiśle Kraków to musiałem (chyba co 3 miesiáce) dostać potwierdzenie z Rejonowej Przychodni Sportowo Lekarskiej, że jestem zdrowy. Badali wszystko. Zęby, prześwietlenie, serce, itd. itp. Pamiętam mieliśmy mieć walki z Gwardiá Warszawa. W wadze ciężkiej mieliśmy giganta. Na
Wyróżnia się Lilia, dla mnie głównie rzeczownikowością. ;) Alan i Krystian - hm. Niby ten sam styl, ale jakby z dwóch różnych pokoleń. To Imielin w Warszawie?
W Warszawie tak nie jest na pewno. A przynajmniej nie bylo rok temu, i cztery lata temu tez nie. enut napisała: > > Tak jest w całej Polsce niezależnie od województwa. > Przerabiałam...
pade napisała: > Ja na Twoim poszłabym do szkoły podstawowej i poćwiczyła czytanie ze zrozumieni > em. > Yyy... Poważnie? Ja?
Ja na Twoim poszłabym do szkoły podstawowej i poćwiczyła czytanie ze zrozumieniem. -- Celem jest konflikt społeczny, nieważne jaki. Ludzie mają się kłócić, nieważne o co. Tak długo jak są zajęci konfliktem pomiędzy sobą, nie dojdzie do konfliktu między zjednoczonymi ludźmi a systemem. I to jest
Dzień dobry Małgosiu. Małgosia znowu w wątku o aborcji. To człowiek pochodzi z tej komórki jajowej czy nie? Taka ignorantka powinna zacząć od podręcznika do biologii ze szkoły podstawowej. Ty się lepiej nie wypowiadaj na tematy, o których nie masz pojęcia, biologiczna deb...lko.
wawa - płatne szkoły (podstawowe, średnie, studia), bardzo bogata oferta kulturalna, duża społeczność lgtb, o wiele lepiej płatne prace korpo niż np. w Bygoszy i dużo tych prac, bogata oferta kulinarna, dużo cudzoziemców i lekarzy dobrych specjalistów
Warszawa, szkoła podstawowa, znajoma płaci 2600 gołej podstawy. Nie wiem, co jest płatne dodatkowo i jaka wychodzi kwota ostateczna, ale od nowego roku znajoma szuka już państwowej szkoły.
To chyba tylko w Warszawie, bo w moim mieście, ówcześnie wojewódzkim, nie było żadnej szkoły prywatnej- ani podstawowej, ani tym bardziej lo. Potem powstała społeczna podstawówka - katolicka, jedna na całe miasto. Obecnie oprócz niej są tylko dwie szkoły prywatnej, działają od ok.5 lat, wiec
Moje obserwacje (Warszawa) są przeciwne. Największy hype na szkoły niepubliczne był z 5 lat temu i chyba już minął. Coraz więcej osób narzeka na koszty, na brak zaplecza sportowego, problemy kadrą nauczycielską, małe klasy z dużą rotacją i brak umiejętności społecznych u ich dzieci. Do tego nawet
tania.dorada napisał(a): > Nie mam do tej konkretnej, ale przechodziłam przez to wielekroć więc płoszę: > Środki czystości zapewne dla ludzi którzy się ewakuowali i teraz są w jakichś s > chronach z przerobionych szkół czy coś. Oni sami z siebie się muszą myć, a niek