Dzielenie się święconym jajkiem Zadzwoniły już dzwony, dzień nastał wesoły. Pod święconym pieczywem uginają się stoły. Leży jajko święcone malowane farbami – kto też dzisiaj tym jajkiem będzie dzielił się z nami? A więc ojciec i matka – oni pierwsi najpewniej, potem bracia i siostry, i sąsiedzi i
wszyscy: starzy, młodzi, I chłopczyki i dziewczęta, Rachują czas co uchodzi, Myśląc, że już blizkie święta, A rozchodząc się z wieczora, Mówią sobie na dobranoc: Jakaż to wesoła pora, Ta Wielkanoc! Ja wam jednak powiem dziatki, Że ni ciasta wypieczone, Ni łakocie, co tak łatwo Można dostać na święcone
wcześnie, śpij smacznie i wesoło. Niewarte są łez te rozstania. Potem będę odwiedzał cię we śnie, jak fala plażę, żeby sprawdzić, że wciąż jesteś. - Stefan -- http://stefan.info.pl/Wierszyki Wierszyki
negativum: > Człowiek ze wszystkim da sobie radę, ale nie z depresją. Co z tego, że Niemcy > nie emitują CO2, jak są chorzy. Co tam Niemcy. Pojedź na Żuławy i doświadcz, jak zdrowi i weseli mogą być ludzie z depresją. Albo odwiedź holenderskie poldery i poderwij jakąś tamtejszą
temat Tuska. Określenie "w Polsce" uniemożliwiłoby te zło > śliwości:) Złośliwość jest oznaką inteligencji emocjonalnej. Zadziwia mnie, Stefan pisze wierszyki, zamiast powiedzieć coś prosto z mostu. Obecnie Polska jest Gubernią. Nie mamy nawet wpływu na to, jakie zagrabione skarby nam Niemcy
Dzięki wesołych 😊 -- https://forum.gazeta.pl/forum/w,276296,178982944,178982944,Wierszyk_o_borsuku.html Wierszyk o borsuku
Ośmiorniczka skradła show. A u mnie tak: -- https://forum.gazeta.pl/forum/w,276296,178982944,178982944,Wierszyk_o_borsuku.html Wierszyk o borsuku
Najlepszego wszystkim miłym forumowiczom i forumowiczkom. Niech świąteczny duch będzie z wami! -- https://forum.gazeta.pl/forum/w,276296,178982944,178982944,Wierszyk_o_borsuku.html Wierszyk o borsuku
qwardian: > Na tyle kiedy będzie wiatr, albo wesołe słoneczko, number four. Jaki ,,number four ''? Czy chodzi Ci o wiatr o sile 4 stopnie Beauforta? Jednak mimo tego obcego wtrętu i tak podziwiam, że udało Ci się napisać cały dwuzdaniowy post bez unda. Wiatr i słoneczko bywają
nazwiskiem Moore’a. Zanim sam poeta potwierdził autorstwo, publikując wiersz w swoim tomiku poezji w 1844 roku, uznał je już pierwszy wydawca i co najmniej siedmiu innych . Moore cieszył się reputacją profesora erudyty i nie chciał być kojarzony z wierszykiem, który napisał dla swoich dzieci Dopiero pod ich
Co konkretnie w tym wierszyku jest nie tak? Murzynek Bambo w Afryce mieszka, Czarną ma skórę ten nasz koleżka. Uczy się pilnie przez całe ranki Ze swej murzyńskiej Pierwszej czytanki. A gdy do domu ze szkoły wraca, Psoci, figluje - to jego praca. Aż mama krzyczy: "Bambo, łobuzie!" A Bambo
. Mnie nie pasuje w żaden sposób. W Polsce nie ma już nigdzie ,,wsi spokojnej, wsi wesołej''. ,,Zaścianki'' są zmotoryzowane a nie skonifikowane, ani zwołynizowane. Nikt nigdzie już nie orze pługiem prowadzonym ręcznie za koniem i nie robi żniw kosą. Nikt nie oświetla chaty świeczkami ani lampami