laura.palmer napisała: > Wyszliśmy z domu koło 14:00 i nie wyglądało jakby mieli szybko skończyć. O któr > ej dokładnie skończyli dowiem się pojutrze od sąsiadów, gdy wrócimy do domu. patrz, a ja ok 14 byłam w wigilię w drodze do domu - ciesząc się, że pracodawca skrócił dzień
Wyszliśmy z domu koło 14:00 i nie wyglądało jakby mieli szybko skończyć. O której dokładnie skończyli dowiem się pojutrze od sąsiadów, gdy wrócimy do domu.
Ja poszczę, logiczne. Rano piłam tylko Very Berry Hibiskus i zjem dopiero w domu rodzinnym.
Ja to wspominam jako znęcanie się nad dziećmi i we własnym domu nigdy nie wprowadziłam tego dziwacznego zwyczaju :p
Ale składanie życzeń, zapewne połączone z obściskiwaniem skoro autorka się boi, naprawdę można sobie w pracy darować. Tym bardziej mając w domu kogoś z jelitówką.
My rok temu to przeżyliśmy, mąż już rano w wigilię nie wstał z łóżka, a już mieliśmy gości z zagranicy.. Z zaproszonych 14 osób na wigilii było 7, mnie złapało przed pierogami, syna w nocy. Siostrę następnego dnia, a jej męża zaraz po powrocie od nas do domu. Nigdy więcej...to ɓyl koszmar
Ale w sumie czemu nie? Smacznego, polskie, na ciepło. I tak w każdym domu jedzą inaczej, skoro karpia zastępują krewetkami to tym bardziej można też zjeść placki!
Bo przy wigilijnym stole siedzimy razem, więc trzeba by nasmażyć wcześniej. A placki muszą być prosto z patelni - gorące i chrupiące, mniam😌 Poza tym w moim rodzinnym domu dania tego typu były na codzień, nie od święta. -- 🐶🐶🐶🐱🐱🐓
makurokurosek napisała: > Ja mam duży dom więc mogę pozwolić sobie na duża lodówkę i osobną dużą zamrażar > kę. > Kuchnia w mieszkaniu mojej mamy ma ledwie 7m2, u mojej teściowej jest jeszcze m > niejsza, u nich zwyczajnie nie ma miejsca na duże lodówki nie mówiąc już o
Tak zawsze robię zakupy. Za ok 100-150 zł. Nie robię dużych zakupów, bo nie lubię, mamy kasy samoobsługowe, nie ma kolejek. Jadę do sklepu zawsze po pracy, bo jak już wejdę do domu to mi się nie chce wychodzić, chyba że na spacer. Jak mi czegoś zabraknie to mąż jedzie albo dorosłe dziecko albo
1. U nas w domu, tylko domownicy. 2. U nas w domu - przychodzą goście. 3. Wychodzimy - to my jesteśmy gośćmi.
bedzoesz pozniej czytac, kto w domu, kto gościem bedzie? interesuje Cie co randomy z internetu robia? :)
Ja nie mam telewizora. Zbombardują mnie czy co? Jak niby telewizor w prywatnym domu zapewnia bezpieczeństwo państwa. Jeszcze rozumiem w wojsku czy policji, ale w prywatnych domach? Komunikaty do ludności cywilnej można wysyłać alertami.
Może problem w tym, że służbie trzeba będzie dać wolne? I to w tak gorącym okresie, gdy w domu tyle do zrobienia.
. > > ugotować możesz w domu No oczywiście że mogę. Tylko wtedy branża gastronomiczna będzie ledwo zipała w przeciwieństwie do sklepów, które praktycznie nic nie tracą przez zamknięty jeden dzień w tygodniu.
w tygodniu. Re > stauracje czy hotele głównie żyją i najwięcej zarabiają w weekendy i jeśli ktoś > decyduje się na pracę w hotelarstwie, restauracji,szpitalu to jednocześnie zda > je sobie sprawę,że to praca również w niedziele i święta. ugotować możesz w domu
A mnie sie właśnie bardzo podoba, ze ludzie sie umawiają i zamiast siedziec z poczuciem osamotniona w domu robią coś fajnego razem. Mam nadzieję ze sie beda dobrze bawić.
ceraty. Jedynie kobieta po prawej ma ubrania niewygniecione i ewidentnie "lepsze". Podsumowując, w domu praca była, mężczyzna przynosił jakieś pieniądze ale na zbytki nie starczało.