Litwie praktycznie zrównały się z naszymi. Niektóre produkty spożywcze są tańsze (chleb), piwo kosztuje tak jak u nas (nienajgorze, polecam Utenos), mocniejsze alkohole troche tańsze. Bardzo tanie jest wyżywienie w barach mlecznych (oczywiście w Wilnie) za 5, góra 8 PLN można zjeść ciepły obiad
Nie umiem ci teraz powiedzieć ile to kosztowało.... wiem jedno, zobaczylam duzo wiecej niz na wyjezdzie zorganizowanym.... spotkałam kilka grup z Polski i widziałam jak robili program w pospiechu.... ja w samym Ermitażu byłam cały dzien, gdzie grupy nasze wpadają na około 2 godziny a tam
w gosciach, wizyta konczyla sie obiadem a potem gnanie w nastepna goscine ktora zaczynala sie obiadem. I tak po calym kraju. Polacy sa goscinni i to jest mile, owszem, ale ile mozna siedziec i jesc??? Chce pochodzic po sklepach, spotkac sie z przyjaciolmi gdzies w pubie czy na kawie
>>Robertem<<. Na ile sobie przypominam, chodziło o Anglika, który w roku 1939 przebywał jako gruźlik w polskim uzdrowisku klimatycznym, gdzie zaskoczył go wybuch wojny. Zaplanowanej daleko idącej współpracy z zawarciem formalnej umowy oraz przypieczętowaniem tejże przez wymianę zakładników, do których miałem i
policje, ile razy przejezdzalismy przez miasto, zawsze nas lapali za jakies bzdury, dlatego etraz jezdzimy naokolo mariampola:P, takze jedna zasada - jezdzisz bardzo przepisowo i to niewazne ze wszyscy naokolo wala setka, ty musisz ejchac ta przepisowa, zdaje sie 90-tka. (system mrugania swiatlami