2 wyników w czasie 3 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Cos sie zaczelo w tej zapyzia...

Wiselka zawsze jest w moim sercu Spedzajac wakacje u mojej siostry,wiekszosc czasu spedzalem na stadionach jezdzilem tramwajem na Garbarnie ,ale na Wisle,Cracovie chodzilem pieszo na szago przez miasteczko studenckie najblizej mialem na stadion Wawelu,jeden przystanek tramwajem z Bronowic,ale tez

Re: A wyróniające się imiona?

Ireneusz ktory nie zyczyl sobie zdrabniania jego imienia, byla Wisla zwana Wiselka, byl January (of course na codzien zwykly Janek). Cheers. -- "There is a crack in everything, that's how the light gets in" Leonard Cohen