Drogie mamy, wyraźcie sswoją opinię. Mój 5 latek bawiła się na placu zabaw, m.in. z koleżanką z naszego bloku. Lubią się i często bawią razem. Odwiedzają się też w domu. Tydzień temu bawili się przy huśtawce - takiej równoważni. Z jednej strony dziewczynka sypała piasek na siedzenie, z drugiej
Ja uwazam,ze zrobilas,co moglas.To w koncu dzieci i takie rzeczy sie zdarzaja.Twoja wina to na pewno nie jest i dziwie sie bardzo,ze tamci rodzice tak do Ciebie podchodza.Jesli jeszcze do tego nie pozwola sie swojemu dziecku bawic z Twoim synem,to powinnas znalezc sobie i malemu innych
No i stało się. Mąż był z córką (3,5) na placu zabaw. Bawiła się na zjeżdzalni. Mąż czekał na nią przy drabince na zjeżdzalnie, a ona zjeżdżała i przybiegała do niego na kolejną rundkę. Gdzieś w pobliżu stała grupka kobiet. I pewnym momencie gdy moja mała biegła do taty, jedna z pań nie zauważyła
Gdyby przeze mnie (tudzież moją kończynę) jakieś małe dzieck > o upadłoby raniąc się, co najmniej bym się wystraszyła... ???
(') Jakie to straszne, że trzeba śmierci dziecka, by ktoś zajął się bezpieczeństwem na placach zabaw. -- Kury, kaczki, droga na Ostrołękę...
Chłopczyk zmarł w sobotę...
się na huśtawkach?! może na zewnątrz nie wychodzić wcale. ale ale! przecież w bloku gaz może wybuchnąć, ktoś może się włamać! siejecie paranoję, która prowadzi do szaleństwa i permanentnego uczucia stracha. zastanówcie się!
Życie jest trudne, śmierć straszna - zwłaszcza dziecka. Może należałoby się przyjrzeć placom zabaw, ich stanowi i sprawdzić, czy nie są zagrożeniem dla bawiących się tam dzieci, bo faktycznie niedługo będzie strach puścić dziecko na dwór!!! -- If we can't as we would, we must do as we can...
Chciał dobrze. Pójdzie siedzieć.
Witam, w ostatnim czasie mieliśmy nieszczęśliwy wypadek na placu zabaw w naszej Wspólnocie. Plac zabaw jest piaskownicą otoczoną dookoła murkiem wysokości około 40 cm zbudowanym z cegły klinkierowej. Ostatnio podczas zabawy jeden z chłopców zaczął biegać po tym murku z pistoletem na wodę i
serafinie, a czy ta nieszczęsna piaskownica może być z kamienia?, u nas taka była od zawsze. cos mi sie wydaje, że nie wymienię tego cholernego piasku i murek muszę zburzyć?.
niegroźne. Mniejsze o obrażenia i ich pielęgnację bo to omówiłam z lekarzem. Co mnie zdziwiło to, że nikt z obecnych na placu zabaw dorosłych nie podszedł do córki. Gdy usłyszałam wrzask mojego dziecka musiałam iść do kuchni powyłączać wszystko co się gotowało, założyć buty i zejść na dół. Trwało to może z
krzyczała. I jak zdarzył się wypadek, to dla obcego ucha ten krzyk mógł być taki sam. Ostatnio spędziłam trochę czasu z moim trzylatkiem i słabo znaną ośmiolatką. Byłam z nimi na jagodach w lesie. Bawili się za moimi plecami na leśnej drodze. Mój syn z tych wrzeszczących głośno - w zabawie, w kłótni, w
miał miejsce parę dni temu. Dziecko kręcące karuzelą na włożyło palec pod kierownicę a tam blacha, która niedokręcona prawie odcięła mu palec...teraz przychodzą różne komisje i badają. Trzeba było takiego wypadku, żeby MOŻE coś drgnęło. Ciekawe czy będzie to miało przełożenie w praktyce. Na
ktos wie cos wiecej na ten temat? prosze o odpowiedz koniecznie....
koleś jechał skuterem hyba z 89 km/h i wypszedzał na podwujnej cioangłej i zajebał z malucha
A co w tym czasie robił rodzic 17- miesięcznego dziecka. Mając dziecko w takim wieku nie powinno być bez opieki. Rodzic zabłysnął tu głupotą. Jeszcze trochę to matki od razu po porodzie będą chodziły na plac zabaw z noworodkami. Może problem tworzą rodzice. Taki plac zabaw na pewno nie jest dla
a może podadzą na którym? zeby wiedzieć gdzie nie chodzić