lub też przyłączyć się jako państwo stowarzyszone (jak Puerto Rico) lub, jeśli byłaby taka wola, jako kolejny stan. Tu też na przeszkodzie do pełnego sukcesu stanęła zupełnie niepotrzebna agresja i ataki. Moim prywatnym podejrzeniem co do tych niepotrzebnie agresywnych zachowań jest to, że być może
Być może Pomarańczowemu bardziej chodzi o rozwalenie NATO niż o Grenlandię. Mógł przecież zacząć od zwrócenia się do Grenlandczyków z bezpośrednią ofertą: 1 M$ na każdego Grenlandczyka w zamian za niepodległość i następne stowarzyszenie się (na wzór Puerto Rico) z USA. To by zagwarantowało