asia.sthm napisała: > Szczyt idiotyzmu i podejrzliwosci. Gdyby chcial informacji sprytnie wykorzysta > lby do tego dzieci. Albo nie wykorzysta. Nie wszystkie dzieci opowiadaja o rodzicach po rozstaniu. > Tu te dorosle dzieci calkiem jakby zginely - cala historia tak
asia.sthm napisała: > Czyś ty się wściekła? Przecież to ojciec twoich dzieci. Taki to Skarb po rozwod > zie i w dobrych układach z rodzinà. Wściekła??? Przecież ja piszę bardzo spokojnie. Tak, ojciec moich dzieci. Tylko dzieci są dorosłe i na swoim., Zrozumiałabym, gdyby były małe
Mam podobnie ja jestem wdową on po rozwodzie trójka już dorosłych dzieci i też że sobą rozmawiają niby o dzieciach ale czasem wkracza humor a ja jak coś powiem to wielka obraża i że jesteś zazdrosna a to nie zazdrość tylko złosc bo na tel że mną poświęca 5 minut A z byłą pół godziny i to ona mu
misiamama napisała: > Nie napisałaś, czy mają dzieci, ale może łatwiej byłoby Ci ogarnąć sytuację. Z > powodu rozwodu miałaby przestać chodzić na grób dziadka? dla mnie to własnie by > łoby dziwne. > ALe jest jeszcze jeden aspekt tej sytuacji. Był taki wątek o żonie, która
Nie napisałaś, czy mają dzieci, ale może łatwiej byłoby Ci ogarnąć sytuację. Z powodu rozwodu miałaby przestać chodzić na grób dziadka? dla mnie to własnie byłoby dziwne. ALe jest jeszcze jeden aspekt tej sytuacji. Był taki wątek o żonie, która chciała pielęgnować relację z teściami, mimo że mąż
No nie wiem ale nawet jeśli to jednak zaczepia się te ex partnerki które nie skończyły z załamaniem nerwowym po rozstaniu i zdradach. Życie pokazuje że jak jest załamanie i są dzieci to najczęściej eksio nie lajkuje fotek, nie marzy o spotkaniach i zbliżeniach tylko wali w byłą żonę jak w bęben
Nieee, mój były jest fajniejszy 😀 W dodatku ma żonę i dziecko, po prostu od czasu do czasu wpada na pomysł odezwania się do mnie pod jakimś zadziwiającym pretekstem. Ostatnio rok temu, po trzech latach milczenia wysłał mi link do ogłoszenia o pracę z informacją, że pomyślał o mnie, że może byłabym
nie ma tu chyba informacji o postawie finansowej żony raczej wygląda to tak, że eks to pan skarbonka, 2x7tys wychodzi niezła sumka na dziecko... znam przeypadek gdzie ojciec dzieci /opieka naprzemienna/ postawił ostre weto - dawanie pieniedzy matce, bo miała coraz to nowe pomysły wydatkowe - ona
Boż jak to się nie klei. Jak ojciec chciał dziecku pakiet med opłacać to cóż go powstrzymywało? Zła żona? -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
Lat 12, ale wiek w sumie nieistotny. Dziecko nie chce spędzać czasu z ojcem. Matka próbuje nakłaniać do kontaktu, ale dziecko protestuje. Nie lubi ojca, a jeszcze bardziej jego nowej partnerki. Ojciec dziecka obwinia ex żonę o "pranie mózgu", alienację rodzicielską i grozi sądem.
Nie ma takiej opcji. Ja się nie nadaję na cudze dzieci, na dzielenie się czasem. Byłam w związku z takim. O dziecku ( bez ex żony ) dowiedziałam się po kilku miesiącach - odeszłam. Ja się nie nadaję na takie układy.
Myślę, że nie ma co się przejmować mokrym snem jakiegos przegrywa. On w ten sposób pisze o sobie coś w rodzaju jestem nieważny, nikt się ze mną nie liczy i skręcał się z zazdrości jak widzę szczęśliwych normalsow. -- Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija
Że pan miał szansę się wymiksować z alimentów - o ile dziecko urodzone PO rozwodzie nie jest jego. A ex żona/ex mąż nie wymiksuje się z alimentów i będzie musiał utrzymywać eksa/eksię jak im się standard obniży. W sumie nie po to się rozwodził człowiek. I tak ogólnie - to chyba opieka
? Skąd ma brać, jak nie pracuje?" Tadam! Tak dla wspólnej korzyści i dla dobra wspólnego, ex " zalega" dzieciakowi ok 60 tysięcy, których nie dostaniemy nigdy. Jego nakład wyniósł niecały tysiak. Powiedziałabym jeszcze o mrówczej pracy komorniczej, ale to na inny wątek. -- Siedzi sobie Dziadek
Nie myśl o tym, na co wydaje ex. Myśl wyłącznie o tym, ile potrzebuje Twoje dziecko, żeby żyć na dobrym poziomie. -- Brenya: Najbardziej zazdrościły (szlabanów) osoby które nigdy szlabanu nie dostały, bo to znaczalo że rodzice mają delikwenta w dudzie.
I sąd to niby łyka? Bo jeśli tak, to bardzo dziwne albo Ty odrobinę koloryzujesz. Może pisząc o środkach na przyszywane dzieci, masz na myśli to np. że facet łoży na kredyt hipoteczny z nową żoną, więc lokum dla siebie. -- Brenya: Najbardziej zazdrościły (szlabanów) osoby które nigdy szlabanu