W tej starej komunie, którą tak gardzisz, byłam dzieckiem. Sprzątaczka, która przyjechała z zadupia, miała skończone 3 klasy szkoły powszechnej, zatrudniła się jako dozorczyni na wojskowym osiedlu w Rembertowie (sprzątała klatki schodowe), dostała mieszkanie, potem emeryturę i leczyła się w
Ale go nie ma i szkoła go nie wyczaruje. Nie chciałaś go przenieść do klasy, w której jest, więc odpowiedzialność za to, że go nie ma rozkłada się na obie strony.
Żeby skupienie się przychodziło mu łatwiej niż obecnie, by mniej się rozpraszał. U syna w klasie jest chłopiec z ADHD i po suplementacji o wiele łatwiej mu w szkole niż z piątej klasie. Wiem bezpośrednio od jego mamy.
dokładnie-dostałem porządnie po nogach. Afera w szkole nastepnego dnia-a było to tylko ca 65 lat temu - tylko. I było to na tzw . Górze Śmierci.
dziecka. wiele bardzo zdolnych dzieci, laureaci i finaliści olimpiad, konkursów kuratoryjnych, najwyższa średnia w klasie to około 5.6, ma ją jedna dziewczynka, cała reszta "bardzo zdolnych" uczniów na tle klasy ma te średnie około 5. z tego co mi córka mówi, to w liceach jej znajomych, czy o podobnym
wstawiasz ocenę. Nic się nie da naciągnąć. Rzadko kiedy uczeń pisze na 96-100% co najczęściej jest 6 w szkołach. Może z kilku klas zdarzy się to czasami jednemu. Ale na egzaminach przynajmniej w przypadku moich uczniów wielu ma 100%. Są po prostu łatwiejsze. I żeby nie było, to nie wymyślam trudniejszych
trut_u napisała: > Dużo w tym racji. Zastanawiałam się, czy mogę zgłosić sytuację "za" tamtych rod > ziców. W klasie młodszej córki jest dziewczynka z problematycznymi zachowaniami. Wchodziła z wieloma osobami w konflikty, również z moją, zachowywała się niefajnie i dziewczyny
chłopca była w szkole. I jeśli wpisujesz się pod moim komentarzem, to dyskutuj z tym co ja napisałam a nie z tym co masz akurat ochotę i chcesz przeforsować. Ja nic nie pisałam o systemie czy o tym z czym może czuć się źle jakaś 7-latka. Zakładam, że to jeśli na tym polu jest problem, to rodzice
fogito Re: Zazdroszczę ale tak pozytywnie 15.06.26, 07:20 Serio? Wielu nauczycieli z mojej szkoły ma domy pod Warszawą albo mieszania w centrum. I nie mieszkają z rodzicami. Demonizujesz. Sama pisałaś wczoraj, znaczy pracujesz z samymi nierozsądnymi nauczycielami? Mam mieszkanie w Śródmieściu
Też mamy młodego człowieka w tym wieku, który nie lubi się ruszać (chociaż kiedyś lubił). Na boisko z kolegami nie wychodzi z tej prostej przyczyny, że kontakty z okolicznymi kolegami się pourywały (to efekt tego, że szkołę rejonową opuścił po 6 klasie), a teraz w liceum nie dość, że dużo nauki, to
1 klasa szkoły średniej? Jak z kolegami? Czy w nowej klasie radzi sobie towarzysko? Czy ma kumpli z podstawówki? No bo coś mi tu nie gra. Jeśli wcześniej się ruszał, grał w piłkę no to musiał z kolegami. Co się zatem stało? Czemu nadal nie wychodzi z nimi na boisko? A nowi? Wiadomo, że dużo
dostępnych terenów zieleni służących wypoczynkowi mieszkańców. Celem ustawy jest ochrona dobrostanu mieszkańców miast, w szczególności osób pracujących, osób starszych, chorych, dzieci oraz osób wymagających odpoczynku i regeneracji w warunkach ciszy środowiskowej. Ustawa realizuje zasadę zrównoważonego
o wartości sztuki wyższej czy o wartości dbania o kulturę i artystów > lokalnych należy mówić dużo w szkołach od najmłodszych klas. Wiadomo, że i tak > część w dorosłości powie, że wystarczy im zarabiające na siebie disco -polo, al > e chodzi o to żeby ci mający realny wpływ na
nas na dotowanie artystów reprezentujących unikatowe rękodzieło to czy stać nas na naukowców odkrywających nowe gatunki roślin w tropikach? Myślę, że o wartości sztuki wyższej czy o wartości dbania o kulturę i artystów lokalnych należy mówić dużo w szkołach od najmłodszych klas. Wiadomo, że i tak
> poprzednim środowiskiem (wliczając szkolne). A to już jest świństwo. Jeśli dzieci dobrze się czują w klasie i w szkole, to na wuj je przenosić? Dodatkowo zakładam, że nikt tej dziewczynki zapewne o zdanie nie pytał, po prostu przeniesiono ją, jak to się mówi, "dla jej dobra" i "żeby nie było wstydu
Przede wszystkim - dlaczego ta dziewczynka zmieniła szkołę/klasę? Miałam kilka koleżanek z domu dziecka i wszystkie musiały dojeżdżać do szkół w moim mieście. No chyba, że ten dom dziecka mieści się w miejscowości, gdzie jest szkoła podstawowa - wtedy to zrozumiałe. Niestety wygodnictwo personelu