ich syna, to sie zbuntowałam :) No, ale jak to? Nawet tort ci przywiozę. Co to za problem? - dziwiła się znajoma. :) Moja matka również przejęla ten zwyczaj. Czyli, że wszystkie imprezy u nas, bo :"macie dom i ogród". Od wielu lat nie byłam u nich na żadnej imprezie przygotowanej przez nich. Raz
. Facet wraca pierwszym lub drugim porannym pociągiem. Raz zdarzylo sie ze został jeszcze na troche dnia bo część nocy przysnęli. Ja nie lubie takich gosci ,ale znajomego bardzo lubie, wiec nie mam z tym problemu. Nasze dzieciaki tez go lubia. Sporadycznie spali u nas znajomi na kanapie jak po imprezie
Kiedy byliśmy młodzi, to obydwoje lubiliśmy gości, towarzystwo, imprezy, z tym że ze względu na szczupłość naszego mieszkania nie bardzo były możliwości, żeby to się odbywało u nas. Potem możliwości już były i przez pewien czas faktycznie dużo się u nas działo... Ale w końcu miałam dość, bo mąż
.Ale u nas nie było "gniazda"ani ugryzień jeszcze.Po prostu od razu działanie. Czy można przynieść?Jak najbardziej można,co widać u nas.Ja bym drugi raz nie ryzykowała.Za droga impreza.
To tak jak byly znajomy mojego meza. Pamietam go jak przez mgle, bo byl u nas tylko raz. Zmienil nazwisko na odpowiednie, rodzice wyslali go do zydowskiej szkoly. Opowiadal jak po rekrutacjach emailowo- telefonicznych przychodzil do zydoskich firm na interview. Biedny dziwil sie, ze go nie chca
heca007 napisała: > Ale w Polsce się płaci a rzecz dzieje się u nas. Rozumiem, ale ludzie w Polsce tez nie maja budzetu z gumy prawda? Jesli wiec znajomi chca isc do lokalu z wiekszym wyborem alkoholi to autorka moze powiedziec ze okay, mozemy pojsc po posilku w tym ktory juz
tak byłam mocno zaskoczona, mając porównanie jak to jest u nas. Oglądałam kawałek porannej konferencji w telewizji – była tylko po francusku, bez tłumaczenia na niemiecki. Pytanie do tych co wiedzą – jak to wygląda językowo, jeśli są telewizyjne wystąpienia w sprawach ogólnokrajowych?
zabierają, nie chca idą sami. I u nas osobą towarzyszaca nie musi byc osoba po slowie i nie musz znac sie latami. Naprawdę za trudne do zrozumienia? Wybór. Mają wybór. Twój syn wyboru nie miał.
Jeszcze jest ten problem, że faceci patrząc na kobiety w ich wieku myślą, że one są starsze od nich, bo po prostu przegapiają własne starzenie i dlatego ich wzrok podąża za tymi młodszymi 🤷 Ostatnio miałam taką sytuację, że umówiłam się na imprezę z daaawno niewidzianymi znajomymi znajomych (z
póki od kobiet będzie oczekiwać się poświęcenia swojego życia dla rodziny to dzietność im nie skoczy. U nas jednak jest trochę lepiej, tam jie ma panien z dziećmi, nie ma dzieci z zespolem downa. Czy to źle, że kobiety chca czegos więcej po urodzeniu dziecka niż ogarniania chalupy, nawet jak ze złota.
iwoniaw napisała: > Goście rzadko? Piszą wyraźnie: > > Często jest u nas sporo znajomych, przyjaciół etc. > - i panstwo oczekują, że ci wszyscy ludzie też zostaną odpowiednio obslużeni, a > po nich będzie posprzątane... Pisze wyraźnie: Goście: Sporadycznie
nawiązujemy współpracę nie traktujemy jak Pani do sprzątania czy jeszcze mniej ładnie - „sprzątaczki” - tylko jako przyjaciela rodziny i kogoś, komu z zaufaniem powierzamy duży kawałek swojej prywatności jak członkowi rodziny  Często jest u nas sporo znajomych, przyjaciół etc. - oboje jesteśmy tez bardzo