Na potrzeby tego wątku założyłam nowy nick. Znam przelotnie pewną osobę. Jesteśmy na cześć. Od pewnego czasu namawiała mnie na wspolne wyjscie do lokalu. Dłuższy czas ją zbywałam bo to że przelotnie się znamy nie znaczy chęci wspolnego spędzania czasu. Ale była w tym tak upierdliwa że postanowiłam
pyra_w_kraku napisała: > No ważna. Bo na ten przykład jeszcze nie tak dawno ludzie zazdrościli tym, któr > zy mogli sobie powiesić na poczesnym miejscu zdjęcie z „naszym Papieżem”. Zapewne dlatego, ze papiez był od wiekszosci z nich zdecydowanie starszy, a od częsci także choć troc
Byle nie przestrzelić, bo jak np. macie wspólnych znajomych to po takim piśmie będzie chodził i przyprawiał Ci gębę wariatki.
Ty jestes normalny? Ona ma sie obawiac, ze moze ewentualnie jego znajomi sobie pomysla, ze jest wariatka? Wlasnie takim typem myslenia dzadersy blokuja jakiekolwiek formy obrony przed nimi. blehhh
wiem czy będę w moim mieście w tym terminie i generalnie go zbyłam. Dostaję 10 wiadomości dziennie, ja mu odpisuję jedną wiadomością w rodzaju, że jestem zajęta. Gość pisze, jak uważasz, że jestem namolny to przestanę. Ja pomijam milczeniem. Ze względu na naszego wspólnego znajomego, nie chcę tego ciąć
To powiedz znajomemu, że tamten Cię prześladuje.
Nie sądzę- nie wpisałaby się w wątku o namolnej znajomej, a moderacja wyłapałaby odpisywanie sobie samej. -- Uważaj, kogo nienawidzisz 🌈 To może być ktoś, kogo kochasz
shachar napisała: Jesli jest namolny, to trzeba sie przyjrzec jego potrzebom, i je zaspokoic. dlatego wlasnie lubie psy, podobnie jak lubie male dzieci (...bo sa takie fajnutkie...) ale ... u znajomych :)
- wymagają dużo podlewania. Jesli dzialka jest duza i "wiejska" - moze tarnina? Głóg też jest piękny. Szybko rosną brzozy i akacje. My kupilismy dzialke pod budowe 10 lat temu, rosły na niej 2 sosny samosiejki ok 10-letnie i brzoza. Do szału doprowadzało mnie namolne pierdzenie znajomych "wytnijcie, bedą