-
dla 2+2 wózek łóżeczko masa rzeczy jak to z dziecmi. W terminie od 11-18 czerwca. W rosądnej cenie polecacie cos??Cena ok 150 za dobe?
-
jak zasypiają wasze dzieci? czy aby zasnęły musicie je nosić długo
czy też zasypiają odłożone do łóżeczka? a może śpią z Wami? ciekawa
jestem jak dzieci które są dużo noszone w chuście zachowują się w
porze nocnego snu?
-
mamy synka 5 m-cy, a w najbliższym czasie wybieramy się na wesele do
innego miasta, zaplanowaliśmy to w ten sposób, że jedzie z nami moja
mama i zajmie się nim, bo całe szczęście mamy rodzinę w tym
mieście , więc jest się gdzie zatrzymać. Karmię piersią więc
oczywiście na pory karmienia będę, zastanawiam się tylko jak noc w
obcym miejscu i to częściowo beze mnie przyjmie moje dziecko, które
nauczone jest spać tylko i wyłącznie w swoim łóżeczku, bez kolysania
na rękach (w życiu t...
-
Mamy w domu dwulatkę, wkrótce urodzę drugie dziecko i zastanawiamy
się jak je ulokować. Córka śpi w swoim pokoju na dorosłym łóżku- z
tym , że zwykle koło 4 w nocy przychodzi do sypialni- odprowadzam
ją i zwykle zostaję z nią już do rana.
Czy wstawić łóżeczko noworodka do pokoju córki, czy może lepiej na
początku do sypialni?
-
Czy nadal macie baldachim i osłonki w łóżeczkach? U nas nadal,
osłonki jak najbardziej sie przydają, baldachim ładnie wygląda, mała
czasami go "odsłania", pociaga za rurkę ale nie wydaje mi sie to
grożne. Zastanawiam się jednak czy powinnam go już usunąć. Jak jest
u Was?
-
Moja malutka do tego tygodnia spała pięknie w nocy - budziła się raz na
karmienie lub wcale, przesypiała noc. Od kilku dni budzi się co godzinę, dwie
z płaczem i chce pierś. Albo poje kilkanaście minut i zasypia albo dosłownie
minutkę i śpi. A odkładanie do łóżeczka kończy się żałosnym płaczem i sukces
jest dopiero jak mała zaśnie mocno przy piersi i da się odłożyć "na śpiocha".
Mam kilka pomysłów dlaczego tak często się domaga piersi:
- 2 tyg temu wróciłam do pracy i malutka nadrabia b...
-
Witam, Mam mały problem z moim synkiem 3,5 roku. Chodzi do
przedszkola od 0,5 roku i od tego czasu się zaczęły się problemy ze
snem w nocy. Od tego czasu zaczął mi chorować i nie chciał spać w
swoim pokoju w swoim łóżeczku. Budził się z płaczem kilka razy w
nocy, mówił że nie chce być sam w swoim pokuju, że się boi, że są
cienie, że są potwory i duchy. W końcu nad ranem o 5 godz.
przychodził do nas do łóżka i jeszcze podsypiał. Nie dały
zapewnienia że nic tam nie ma, a my śpimy ...
-
poradzcie bardzo Was proszę który dla dziecka będzie najlepszy i dlaczego.Pozdrawiam :)
-
Kolejny raz o samodzielnym zasypianiu - nie mogę się zdecydować, żeby zacząć uczyć tego moją ośmiomiesięczną córeczkę. Już raz próbowałam, więc wiem "czym to pachnie":) Wtedy nie dałam rady, mała po prawie miesięcznej nauce cały czas płakała, więc uznałam, że może nie jest gotowa. Ale teraz historia znowu się powtarza - córcia jest ciągle niedospana, każde usypianie to koszmar, budzi się w nocy co godzina, dwie...myślę żeby znowu zacząć - może teraz się uda...Zastanawiam się tylko czy takie "...
-
zaczeliśmy młodego uczyć zasypiania samemu - ma już prawie 9m więc najwyższa pora... wieczorem raczej się to udaje i długo nie walczy [ok20:00 kładziemy go], potem jest pobudka ok 24 i też raczej zasypia bez problemu, potem po kolejnych 4h i... tu pojawia się koszmar - włożony do łóżeczka już prawie zaśnie, sam się ułoży jak mu wygodnie i nagle zamiast zasypiać coraz głębiej, to on się zaczyna wybudzać i tak walczymy przez ok godz. dodam ze w ciągu dnia też stawia opór i sam nie chce zasnąć.....
-
Wiem, że to może głupie pytanie ale jedziemy pierwszy raz.
Zamierzamy wyjechać na weekend na Mazury. Zastanawiam sie co zabrać.
Pomijam oczywiście rzeczy pierwszej potrzeby: pieluchy, jedzenie,
chusteczki, leki, ubrania itp. Ale może jest coś takiego co Wam by
sie przydało a nie wzięłyście ze sobą. Podpowiedźcie co warto wziąć
ze sobą. Z góry dziękuję.
-
No cóż, nie uda mi sie dotrzeć jednak. Nie mamy łóżeczka turystycznego, nie
mam z kim pojechać, a sama z dzieckiem sie boję. Jakbym miała pojechać bez
dziecka to i tak nie mam z kim go zostawić, bo NM ma akurat w ten weekend
egzaminy, a babcia całego dnia nie wytrzyma z dzieckiem, a poza tym w weekend
załatwia swoje sprawy i jest zajęta.
Także niestety nie bardzo wiem jakbym miała to wszystko zorganizować, bo nie
chce taszczyć dziecka sama 300 km samochodem. Boję się, że mały będzie ...
-
... na samodzielne zasypianie malucha.
Nasz synek skończył właśnie 6 tygodni. podobno to najlepszy wiek, żeby zacząć
uczyć dziecko samodzielnego zasypiania (jeśli ktoś tego nie zrobił wcześniej,
oczywiście). Kubuś w dzień raczej i tak nie śpi (na spacerze 3 godziny i
ewentualnie 2 krótkie drzemki w domu - NA MOICH RĘKACH), w nocy zasypia po
karmieniu (karmię piersią) też NA MOICH RĘKACH. inaczej nie potrafi.
jakie macie patenty na nauczenie dzieciaczka zasypiania we własnym łóżeczku...
-
Ja wiem,że to forum o wózkach,ale niedługo przyjdzie na świat moje pierwsze
dziecko,a ja kompletnie nie znam się na "akcesoriach" dla malucha...
Dlatego chciałabym,żebyście napisały mi jaki kupiłyście:
-pierwszy wózek dla malucha
-fotelik samochodowy
-krzesełko do karmienia
-nosidełko/chusta
-łóżeczko
No i prosiłabym o ewentualne wady i zalety owych sprzętów;)
-
Moj Kubus ma 15 miesiecy,ostatnio chorowal i czesto nosilismy go na
rekach niestety.Wczesniej usypial w lozeczku ok.21-ej po wypiciu
kaszy, szybko lub wolniej,ale nie marudzil i nie plakal.Teraz jak
tylko probuje wlozyc go do lozeczka dostaje niemalze histerii.To nie
jest zwykle kwekanie,czy nawet placz,ale wrzask.Duzo trwalo zanim
wczesniej przyzwyczail sie do zasypiania w lozeczku.Czy jest
sens,aby wkladac go z wrzaskiem do lozeczka i czekac az sie
uspokoi,wychodzac i wchodzac...
-
No, tytuł posta brzmi drastycznie, co? Ale tak właśnie jest. Przez pół roku uczyłam dziecko konsekwentnie zasypiania w łózeczku, mimo, że kosztowało mnie to nieraz godzinę i więcej męki wieczornej i wysłuchiwania wrzasków az mi było wstyd przed sasiadami. Jakis czas temu (ok. 2 miesiące) mały był u babci a tak go polulała, szybko zasnąl itd. Pamiętam, że byłam w kropce jak dalej postepować a Wy poradziłyście mi, że widocznie dziecko skoro to tak długo trwa - nei będzie narazie samo zasypiać w...