-
no wlasnie, toczyly sie tutaj dyskusje o "wartosciach uniwersalnyc",
"wartosciach nadrzednych" itp itd. i zapewne kazdy ma swoja wlasna hierarchie
- co najwazniejsze, co mniej wazne, co mozna by pominac...
proponuje, abyscie ulozyli swoja wlasna kolejnosc przykazan z dekalogu - od
najwazniejszego do najmniej waznego. pominmy pierwsze 3 i zajmijmy sie reszta.
oczywiscie, jesli ktos widzi potrzebe wlozenia "nowego przykazania" (np
Maciej, jak przypuszczam, moze miec ochote na "zyj sprawie...
-
Moryc wraca do domu i zastaje swoją żonę we łzach. Żona, zapłakana, mowi:
- Właśnie się dowiedziałam, że masz romans ze swoją sekretarką. Jak mogłes mi
to zrobić? Zawsze byłam dobrą żoną. Gotowałam dla ciebie, wychowałam ci
trójkę dzieci i od trzydziestu pięciu lat jestem przy tobie. Czego jeszcze
potrzebujesz do szczęścia?
Moryc odpowiada:
- To prawda, Sara, jesteś najlepszą żoną, jaką można sobie wymarzyć.
Uszczęśliwiasz mnie na tyle sposobów... poza jednym. Nigdy nie jęczysz,...
-
Witam,
Jestesmy malzenstwem od 4 lat, ale przed nim spotykalismy sie
juz dosc dlugo. Oboje jestesmy dla siebie pierwsza miloscia i
nasz zwiazek zawsze byl do tego stopnia silny, ze nigdy nikt mu
nie zagrozil. Zona jest b atrakcyjna i inteligentna osoba i taki
tez jest moj obraz w jej oczach. Jednak od ok. roku czuje, ze
cos sie we mnie systematycznie wypala. Powodem nie jest nikt
trzeci.
Mimo podziwu dla jej osiagniec zawodowych i wrodzonej klasy,
zona ma zwyczaj opowiada...
-
Maurycy (Mosze) Szymel
"Do chłopca z żydowskiego miasteczka"
Nie płacz, malutki, jeszcze wzejdzie dla nas słońce
i zagoją się rany, krwią ociekające.
Dzisiaj słońce zachodu wprost w oczy nam świeci,
stoimy samotni w cierpieniu i w biedzie,
ale musimy znaleźć pocieszenie sami.
To nic, że tak błyskają ostrymi nożami,
że biją, że mordują... Znowu drzwi wstawimy,
wyłatamy poduszki i okna oszklimy.
Przyjdą znowu i znowu, jeszcze wiele razy,
ale badźmy cierpliwi, mamy wiele...
-
moja żona operowana była w naszym szpitalu w Zielonej
Górze.Przeżyłem szok. Tyle mówią amazonki o sobie i tyle sie
mówi o nich , a u mojej żony nikogo nie było.
Żona była operowana we wrześniu . Trochę sie dowiedziała od
pani rehabilitantki , a resztę tego co potrzebne w pierwszych
chwilach po operacji dowiedziała sie dopiero kiedy była
protezowana.A tyle sie mówi ,że to wolontariuszki. Ja z żoną
jesteśmy zawiedzeni.
-
To mój hicior:
# Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę.
Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyska i naciśnij
lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej ręki. Gdy kot otworzy
pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.
# Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz
kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.
# Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamłaną już...
-
Cześć !! To ja, INTRYG.
Założyłem 2 wątki (dlaczego żony zdradzają). Byłem wtedy w głębokiej
depresji, użalałem się nad sobą, obwiniałem wszystkich tylko nie siebie.
Bardzo pomogło mi to forum. Już zaczynałem przyzwyczajać się do myśli, że nie
mogę być z moją Żoną, zaczynałem żyć. Wierzyłem w moją wielką miłość do niej
i nadal wierzę. I nagle stało się. Około miesiąca temu coś zaiskrzyło między
nami. Żona zachowywała się jak na początku naszej pięknej znajomości a nawet
bardziej o...
-
Witam . W dniu 11 marca jechałem z żoną i synem autobusem . Ponieważ ja
posiadam bilet sieciowy , żona skasowała dla siebie i syna bilety całodobowe ,
na następny dzień również mieliśmy trochę "podróżować" . Następnego dnia rano
podczas kursu do Wrzeszcza doszło do kontroli biletowej . Okazało się , że na
biletach jest data 01.03 , więc został wystawiony mandat . Napisaliśmy
odwołanie i dzisiaj przyszła odpowiedź . "Nadmieniamy , że dnia 11.03.05r. nie
stwierdzono awarii urządzeń w autb...
-
Moja żona woli tv .Mnie unika jak może. Czasami ,jak robię się zbyt namolny,
zdobywa się na zdawkowy sex. Czy to w każdym małżeństwie tak się dzieje?
Ona już nie rozpali się? Wciąż myślę o zdradzie, ale to niewiele by chyba
zmieniło... Ona naprawdę woli tv- Robimy to tylko w jednej pozycji , bo od
czasu urodzenia dziecka ma bolesność . A naprawdę mi się podoba po 13 latach
małżeństwa
-
OBURZONY MODERATOR FORUM "PSYCHOLOGIA" MÓWI DO ŻONY:
- KOCHANIE, WYOBRAŹ SOBIE, ŻE DZIŚ NA FORUM JAKAŚ MUSTELA NAZWAŁA MNIE
KRETYNEM! /ZANIM ZDĄŻYŁEM USUNĄĆ JEJ POSTA.../
NA TO ŻONA:
- TO PEWNIE BYŁA JASNOWIDZKA.
PRZYCHODZI MODERATOR FORUM "PSYCHOLOGIA" WIECZOREM DO SYPIALNI I ZASTAJE
SWOJĄ ŻONĘ W ŁÓŻKU Z JAKIMŚ FACETEM.
- CO WY TU ROBICIE?
NA TO ŻONA MÓWI DO KOCHANKA:
- MÓWIŁAM CI, ŻE TO IDIOTA.
-
Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć
dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po
dokonaniu
wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa,
zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty". Przypadek
sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy
fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w
nadziei na zarobek.
- Dzień dobry, madame, ja jestem...
- Ależ wie...
-
Wszystkie romanse ponoć kończą się tragicznie - jej zrobił się celulitis, on
całkiem wyłysiał, albo żona nauczyła się lepiej smażyć naleśniki i wrócił do
niej, zwłaszcza, że nie spłacili kredytu za mieszkanie...
A może ktoś z Was zna historię, w której spotykają się on i ona, on jest
żonaty, ale miłość którą czują do siebie sprawia, że po uporządkowaniu spraw
są w stanie być szczęśliwą parą?
-
Wyraziłem swoją opinię na temat tego, że żona zachowuję się zbyt głośno przy
niemowlaku oraz, że kładzie dziecko po karmieniu na boczku zamiast go trochę
ponosić (sam to chcę robić). No i zostałem wyrzucony z pokoju, a wszelkie moje
uwagi na temat róznych rzeczy, np. że trzeba myć często smoczek itp. nie
docierają do niej. JA jestem problemem, pomimo iż zajmuję się dzieckiem jak
tylko mogę (dzidzia ma kilka dni). Wiem, że to hormony, ale też czy nie jest
to objaw czegoś bardziej skompli...
-
Witam wszystkie Macoszki.Miło wiedzieć,że nie jestem sama.Przeczytałam chyba
wiekszość wątków zanim postanowiłam napisać.Mam do Was pytanko,bo widzę,że
dużo problemów tu poruszanych dotyczy też mnie.Jestem mężatką dopiero od
miesiąca,ja byłam panienką,mój mąż po rozwodzie z jednym dzieckiem-chłopczyk
6,5 roku.Ogólnie znamy się od 3,5 lat i przez cały ten czas wszystkie wakacje
spędzamy w trójkę,co mnie cieszy bo lubię dzieci a Małego wprost uwielbiam.on
mnie też,wiec jak narazie n...
-
Dziś mija miesiąc od naszego ślbu i wiecie co?
Jestem bardzo szczęśliwą mężatką, jest jeszcze lepiej niż jak byliśmy parą
lub narzeczonymi.
Ślub dodał nam skrzydeł, odwagi i jeszcze więcej miłości. Myślałam, że nie
można już bardziej kochać. MOŻNA - po ślubie kocha się jeszcze mocniej.
Pozdrawiam wszystkich przygotowujących się do ślubu - to jest naprawdę
najpiękniejszy dzień w życiu człowieka.
Zakatarzona Monika.
-
ja doceniam i szanuję ciężką i niebezpieczną pracę górników dołowych Śląska,
ale...
to co obecnie się rozgrywa jest nie do „przełknięcia” dla całej reszty kraju
z wyjątkiem może elit polityczno-ekonomicznych Warszawy z jej mackami.
nie będę tu cytować żadnych wskaźników i liczb, bo od tego są propagatorzy
czegoś tam do udowadniania, a ja niczego nie chcę udowadniać oprócz tego, że
planowanych nowych obciążeń reszta kraju(przynajmniej ta jej słaba płeć,
czyli kobiety) n...
-
Podejmując ten wątek, zastanawiałam się, czy to aby na ten forum...
Ale większość z nas to są kobiety z facetami z odzysku ;) Więc chyba tu
najprędzej znajdę odpowiedź...
Historia długa...
Wiem, że małżeństwo M. rozpadło się z powodu kilku jego zdrad.
On tego nie ukrywał przede mną. Ale twierdzi, że się nauczył. Że zbyt dużo
kosztowało to zarówno jego, jak i osoby bezpośrednio zainteresowane.
Ale...
Półroku temu po części przyznał się sam, po części zostałam nakręcona przez
jego b...
-
Opowiem swoją historię. Szukam kogoś mądrzejszego od siebie. Ratunku.
Jestem żonaty (jeszcze), dwójka dzieci, 33 lata. Niestety po ślubie coraz
bardziej oddalaliśmy się z żoną od siebie. Interesowała mnie jedynie praca.
Pewnego dnia do mojej firmy przyszła wspaniała dziewczyna. Zakochaliśmy się w
sobie. Potężne uczucie. Przez trzy lata nie potrafiłem podjąć żadnej dezycji -
hamletyzowałem. Byłem po prostu tzw. mamisynkiem. Jak idiota, próbowałem
wszystko pogodzić ze sobą. Ona cierpiała ...
-
To je do tyj pory nojlepszy i najodwazniejszy felieton Kutza:
BRAVO!
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=14698437&a=14869759