-
Czytał ktoś?
O książce dowiedziałam się z audycji w radiu TOK FM i z publikacji w GW:
wyborcza.pl/1,75480,10963288,Czlowiek_na_scianie__Honor_alpinisty.html
Ciekawi mnie, czy ktoś z Was czytał książkę i co o niej sądzicie.
Widziałam ją ostatnio na półce w mojej osiedlowej bibliotece (choć książka rzekomo "aresztowana") i zastanawiam się, czy pożyczyć.
-
Ponad 100 Nazistowskich zbrodniarzy jeszcze żyje !!!
-
„Stawiam na rodzinę” - to hasło tegorocznego Narodowego Dnia Życia, który
powołano na mocy uchwały Sejmu RP w 2005 r. Wspaniała okazja by zastanowić się
nad własną rodziną, jej problemami i walorami. Co stanowi siłę polskiej rodziny?
-
Ludzie którzy nie potrafią wsiąść odpowiedzialności za własne potomstwo ,wyniszczają psychicznie cudze dzieci !!
[i]Do sądu w Brzozowie (Podkarpackie) wpłynęła opinia psychologiczna w związku z procesem b. proboszcza parafii w Hłudnie ks. Stanisława K. Duchowny jest oskarżony o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad 13-letnim Bartkiem i doprowadzenie go tym do samobójstwa.
Treść opinii jest niejawna. Wiadomo jedynie, że rzuca nowe światło na pewne poruszane w procesie kwestie. Jest to ob...
-
Az wlosy staja deba.
Polska 'sluzba zdrowia' to zart od salowej po ordynatora. Dopoki nie
bedzie mozliwosci szybkich i skutecznych odszkodowan od pojedynczych
lekarzy jak i szpitali dopoty opiekowac sie nami beda ludzie, ktorzy
robic tego nie powinni.
Nie ma to nic wspolnego z pieniedzmi. Za ten rodzaj opieki co nam
sie funduje to obecne pensje sa za duze.
-
Zbigniew Zapasiewicz, wybitny aktor i reżyser, nie żyje. Miał 75 lat.
[img]https://www.ani3.dk/lys02/lys550%5Clys.gif[/img]
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6822101,Zbigniew_Zapasiewicz_nie_zyje.html
-
"Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki." Rdz.3,22
Pierwszy grzech wycisnął jednak wielkie piętno śmierci na losie człowieka. "Niechybnie umrzesz" oznaczało stratę życia, koniec życia wiecznego, przerwanie fizycznego życia - w pewnym procesie starzenia i chorób.
Bóg też poniósł konsekwencje ludzkiego wyboru. Stanął w obliczu konieczności dotrzymania słowa - uśmierceni...
-
od "nie reanimowac" do "eutanazji" daleka droga, ale koszerna za
wszelka cene proboje pokazac ze jedno jest "logicznym" nastepstwem
drugiego.
tak a'propos, poczytajta sobie oryginalna przysiege hipokratesa, nie
te politycznie poprawne goovno ktore "obowiazuje" teraz.
-
Do sztucznego zycia nieco nam daleko. Pojemnosc informatyczna calego
ludzkiego kodu genetycznego to tylko 800MB, duzo mniej niz
przecietnego cyfrowego aparatu fotograficznego, o laptopach nie
wspominajac (okolo 1000GB!).
Genom mozna porownac co najwyzej do klawiatury, wysylajacej do
wnetrza komorki sygnaly w postaci RNA . Umiejetnosc poslugiwania sie
klawiatura komputera daje przeolbrzymie mozliwosci, ale daleko do
nazwania jej "kodem komputera" na podobienstwo do nazywania
gen...
-
Śmiech...wymowne nazwisko.
Jednym z, ale kluczowym, wskaźnikiem postępu cywilizacyjnego jest śmiertelność noworodków i niemowląt. Polska jest na szarym końcu UE ale lekarze nie mają sobie "nic do zarzucenia". Służba zdrowia jest coraz bardziej chora.
-
wazne zeby.. a potem pociagnie sie ich do odpowiedzialnosci za zle udzielona pomoc
-
Trwa intensywna promocja w mediach rewolucyjnego ubezpieczenia na życie
proponowanego przez firmę 4LifeDirect z siedzibą na Gibraltarze.
Rewolucyjność ubezpieczenia zasadza się na tym, że ubezpieczają każdego kto
oddycha, w dodatku do 85 roku życia. Ograniczenie wypłaty jest takie, że
klient nie może umrzeć wcześniej niż po roku od daty zawarcia umowy, a jeśli
ma np. raka albo inną poważną chorobę, to musi pożyć jeszcze 3 lata.
Oczywiście składki są stosunkowo wysokie (przynajmnie...
-
zasłona dymna na:
?
-
Mam 30 lat, rozwód za sobą i 5 letnie dziecko. Od jakiegoś czasu
spotykam się z facetem, któy mnie kocha. Jest nam razem wspaniale,
planujemy wspólne życie. Mieszkam przy rodzicach, w ich domu, w
osobnym mieszkaniu. Przez cały ten czas pomagali mi po rozwodzie,
ale od jakiegoś czasu poczułam, ze chcę być samodzielna, a na ich
pomoc liczyć tylko wtedy, gdy o nią poproszę. Wtrącali mi sie w
życie bardzo. Mama potrafiła przyjśc do mojego mieszkania, sprzątnąc
go, wyprasowac rzeczy ...
-
Chętnie się poskarżę i poużalam nad moimi przebojami. Ja pitolę, jakie życie jest brutalne.... choć jeszcze nic się nie stało... a już odczuwam dyskomfort. Idę do pracy w poczuciu dyskomfortu, na miejscu on się nasila, potem rozmyślam nad minionym dyskomfortem. Jakie to jest niedobre dla psychiki!!!!!!!!!!!
-
Kiedyś...wróżono mi piękną przyszłość, karierę, byłam młoda,
szczupła, zdolna, wygrywałam olimpiady przedmiotowe, zdobywałam
nagrody, dostałam się na prestiżowe studia, pisałam wiersze do
czasopisma.
Teraz... jestem starą, zaniedbaną 30-latką bez zawodu, bez
znajomych, nigdy nie udało mi się znaleźć pracy. Studiów nie
skończyłam, tak samo jak później szkoły policealnej, kursu
zawodowego.. Jestem tępa i ociężała umysłowo. Nie mam żadnych
zainteresowań. Nie umiem nic.
-
na pieniądzu, ten pod koniec tego życia, dochodzi do wniosku, że został z niczym.
-
zechce dokończyć konferencję.
Dziwne mi się wydawało, dlaczego on wyprosił dziennikarzy. Przecież strzał w łeb przed kamerami byłby bardziej efektowny.
Teraz już wiem!
Chodziło o to, żeby tak precyzyjnie przymierzyć, żeby było bezpiecznie.
A to chitrus!
Bardzo podobnie nie tak dawno jeden dziennikarz (też śledczy) podciął sobie żyły w kościele w obecności całkiem przypadkowej lekarki.
Czego to ludzie nie zrobią dla ratowania tyłka.
-
Mieszkamy na bardzo małej powierzchni w trójkę (my, 6-latek i dwa koty). Mamy dwa pokoje, pokój dziecka i nasz duży pokój, który robi za pokój dzienny, sypialnię i pokój do pracy (oboje z mężem mamy pracę, która wymaga wykonywania jej również w domu przy komputerach). Jednocześnie oboje jesteśmy osobami, które potrzebują trochę wyciszenia, izolacji, żeby zebrać myśli i chwilę odpocząć.
I teraz do rzeczy - najciężej jest w wolne dni, kiedy spędzamy je np w domu - wowczas całe życie toczy się...
-
Wiem, że na tym forum jest sporo marudzących bab, ale skoro inne
mogą to ja też.
W wieku 30 lat zorientowałam się, że moje życie nie jest takie jak
chce i postanowiłam je zmienić.
Podjęłam studia, zadbałam o swój wygląd, byłam pełna wiary i
optymizmu, że uda mi się zmienić moje życie.
Miałam nadzieje, że studia pozwolą mi znaleźć prace o jakiej marze,
że wreszcie pokocham z wzajemnością i nie będę już sama.
Skończyłam studia bez problemu, jednak nie udało mi się znaleźć
dobrej ...