"Po 1989 roku przestaliśmy jednak czytać rosyjską fantastykę"...
to chyba za duże uproszczenie. Nie sądzę, by przestano czytać
braci Strugacckich i Bułyczowa. Przez kilka lat po 1989 roku
mniej wydawano rosyjskich pisarzy, zadowalając się masową
produkcją zachodnich twórców. Dziś wydaje się więcej, także
nowego Bułyczowa.
Ale nawet Strugackich i Bułyczowa nie wydano wszystko, albo
długo nie wznawiano. Gdzie dziś można spotkać cykl o Alicji na
przykład?