-
-
Witam serdecznie...
czuję się inaczej..test zrobię jutro..i mam nadzieję..że będzie pozytywny:)
A co u Was, czy są już tutaj mamy z terminem na lato 2006?
Gorąco pozdrawiam
Edyta
-
podajcie prosze linka do zamknietegov forum sierpien 2006, nie moge nigdzie
znalezc
-
hej,
wiem, ze to moze troche za wczesnie, ze jeszcze jest wiele niepewnosci,
ale ktora z Was ma termin na marzec 2006 :)
ja mam dokładnie 5 marca :)
ciekawe, czy szpitale w marcu będą przepełnione nami :)))
pozdrawiam
Z.
-
-
Powiedzcie bo ja nie wiem i szukanie mi jakoś nie szło. Znalazłam tylko link
na forum "W oczekiwaniu", ale tam tylko kobitki pisały, kóra na kiedy ma
termin. To o to chodzi? Dajcie znać, proszę, bo chetnie bym tam zajrzała...
-
Na pierwszej wizycie była u innego lekarza i termin porodu wyznaczył na
14.03.2006.Teraz chodze juz do innej pani lekarki i ona wyliczyła że poród
będzie 23 marca.Skąd ta rozbieżność?Jutro zaczyna się 16 tydzień.A tak poza
tym to bardzo się martwie czy wszystko z dzidzią w porządku.Niby usg
ok,badania ok,ale i tak odczuwam niepokój.Moze dlatego że to moja pierwsza
ciąża,na którą bardzo długo czekaliśmy.Chyba jestem przewrażliwiona.Są jakieś
kobietki z terminem na marzec?
-
już od jakiegoś czasu śledzę forum i nie znalazłam jeszcze nikogo z terminem
na lipiec...jestem teraz w 8 tc i chciałabym pogadać z kims kto również jest
w podobnym terminie....
-
czesc zastanawqiam sie czy są mamy styczniowe? a macie już dzieci i jaką
różnmice wieku? ja mam syna k5tóry w lutm skończy 6 strasznie boje sie
różnicy wieku...
-
Kochane! jeszcze nie ma watku lipcoweczek, wiec chyba pora go zaczac, bo
widze coraz nas wiecej:) Zapraszam !!!!!!!!!!
-
Czesc!
Wczoraj gin potwierdzil nasza 7-tygodniowa ciaze. Jestesmy bardzo szczesliwi,
usmiechy nie znikaja nam z twarzy: na dzien dobry i na dobranoc.
Poki co, to meczy mnie co 2-2,5 godziny glod, jednak bardzo dokuczaja
problemy z przemiana materii - naprzemian zaparcia i biegunki. Staralam sie
wprowadzic wiecej warzyw i owocow oraz mleko do mojej diety, ale zaladek mi
sie zbuntowal ;)
Jak Wy przechodzicie te pierwsze tygodnie??
Pozdrawiam
Kata
-
...ta Szczęściara !! Tak jak ja . HA HA
-
kto ma podobny??
-
Część Mamusie :)
Często tu do Was zaglądam- termin mam na 4 maja
Wymiana informacji nikomu nie zaszkodziła, dorze jest też poznać opinie
doświadczoych gdy dopadną nas schizki, dylematy i takie tam stworki, kiedy
wpędzamy się w doły i dołki.
Ale wszystke Panie z terminem na maj zapraszam na drugie forum, które
skierowane jest również do nas:
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33394
Buziaki
-
Ja jestem w 26 tc i chętnie wymieniłam bym się doznaniami z kimso podobnym
etapi:);0
Pozdrawiam
-
Witam!Chciałam zapytac marcóweczki czy któras czuje juz ruchy?Ja narazie nic
nie czuje.U mnie kończy się 17 tydzień.Na wizyte idę dopiero za 2
tygodnie.Myślicie że będzie już mozna zobaczyc czy to chłopiec cy dziewczynka?
Pozdrawiam
Aga i ?
-
Witam jestem ciekawa czy jest nas więcej.
-
Miałam termin na 17.07 ale wyszło jak wyszło. Chcialam się tylko pożegnac z wami podziękować za rady i przyszlym mamom dodac otuchy. Rodziłam najpierw SN około 7 godz (pierwszy dzidziuś) potem skończyło sie cesarką. I iwecie co faktycznie się zapomina a w trakcie boli ale da się wytrzymać i jedno i drugie. Nie bójcie się naprawdę nie zapominjcie oddychać (mi troche nie wychodziło. A teraz mam w końmcu w domu ślicznego synka i tysiąc pytań o jego pielegnacje dlatego przenoszę sie na inne forum...
-
Moze też w tym wątku będziemy sie wspierać, omawiać różne sprawy związane
oczywiście z naszym stanem, rozwiewać wątpliwości, podtrzymywać sie na duchu?
Ja będę - - sama wyliczyłam, mam nadzieję, ze właściwie - szcześliwą mamusia
na początku maja, a dokładniej 05.05.06, oczywiscie data ta pewnie ulegnie
zmianie... Niestety nie byłam jeszcze u ginka, bo u nas aby dostać się do
ginka, to tragedia i nie piszę tu o ginku z przychodni, ale tych prywatnych -
pewnie do byle jakiego mogłab...
-
Witajcie dziewczyny, 27 sierpnia zostaliśmy rodzicami. W nocy z so na nd
dostałam skurczy, czekałam jak najdłuzej w domku - za radą znajomych, Szkoły
Rodzenia. W nd rano po śniadanku zadzwoniliśmy do położnej - skurcze były już
co 5-7 minut,była 10:07 - kazała się pakować i jechać do szpitala, po
przyjęciu na Izbie Przyjęć,o 11:48 już wjechałam na porodówkę, skurcze bardzo
bolały...i bóle krzyżowe, gdyby nie mąż ktory był przy mnie,masował mi ciągle
plecy - nie dałabym chyba rady....