-
Staraj się nie być:
Zbyt głodny - Hungry
Zbyt rozgniewany - Angry
Zbyt samotny - Lonely
Zbyt zmęczony – Tired
Każdy z tych stanów może nas tak otumanić, że stracimy z oczu nasz
główny cel. Wkrótce zaczniemy pogrążać się w rozczulaniu nad sobą, a
stąd już tylko jeden krok do kieliszka.
Jeżeli zreflektujemy się w ostatnim momencie i postępować będziemy
zgodnie z radami naszych doświadczonych poprzedników, możemy uniknąć
dostania się na listę ciągłych wpadkowiczów. ...
-
Zjadłem czekoladkę,nadziwaną,wiśnią i likierem..
Odruchowo,bez zastanowienia nad jej składem.
Gdy doszło do czapki że mam w sobie alkohol,on spoczywał już w brzusiu.
Wszyscy;terapeuci i współuzależnieni przestrzegają że to niebezpieczne i w
ogóle be.
I nagle,teraz przyszło mi do głowy że to może być po p[rostu bzdura.
Ja nie trakyuję tego jak alko,tylko produkt typowy,normalny do spożycia.
Wiem że kontrolowanie,w małych i dużych ilościach pić nie mogę bo popłynę,ale
to już kwestia na...
-
Podsluchana rozmowa:
- Jak to sie stalo, ze ty wiecej nie pijesz?
Nie wiecej jak kto? - zapytalem.
- Mam na mysli to, ze ty w ogole juz nie pijesz?
Nie pije? – ja pije kawe, mleko, herbate, wode, soki owocowe...
- Ja mam na mysli picie, ty wiesz – picie alkoholu!
Tak, alkohol... Masz racje alkoholu ja juz nie pije bo jestem
alkoholikiem. Moja granica tolerancji jest slabsza. Ta choroba
nie pochodzi z butelki, ona znajduje sie w czlowieku...
- To brzmi zawile i n...
-
WIERZYĆ W SIŁĘ WIARY
Z Tomaszem Stańko – wybitnym trębaczem jazzowym - rozmawia Grzegorz Płonka.
Tomasz Stańko
… Odstawiłem używki (łącznie z papierosami) dla swojej wolności, gdyż pragnę
robić to, co uważam za stosowne do zrobienia. Uczyniłem tak również po to, by
być niezależnym od handlarzy narkotyków, żeby nikt nie miał na mnie żadnego
wpływu. …
Grzegorz Płonka: Pańska twórczość, podobnie jak i cały jazz, zawiera w sobie
wiele z ducha wolności. Cz...
-
Lubie pic alkohol wypije jedno piwo to ciagnie mnie do następnego,
jak zacznę to mnie wciąga, nie skręca mnie jak nie wypije
zastanawiam sie czy to alkoholizm czy pijaństwo a moze to jest to
samo? najgorsze jest to ze pije komus na "złosc" nie potrafie mu
pomóc i chce pokozac ty mozesz to ja tez moge na zasadzie nie
bedziesz mi zabraniał bo sam nie jestes w porzadku. Co ja kurde i
komu chce udowodnic- chyba sobie swoja głupote. I w ten sposób
człowiek sie niszczy straszne. SIĘGN...
-
Nie piję rok i dwa miesiące. Mocno spadła mi waga (12 kg), z czego cieszę się
bardzo, przestałem mieć problemy z wiecznie bolącym żołądkiem, zmienił się
zapach mojego potu (niestety jest gorszy), poprawił mi się smak, gorzej śpię,
ale w ciągu dnia jestam spokojniejszy. Dużo czytam, wcześniej nie mogłem
wysiedzieć z książką. Niestety jestem bardziej krytyczny wobec siebie i
innych. Stawiam poprzeczkę wysoko. Sobie i innym. To nie zawsze się podoba.
Jest sporo innych spraw, które wy...
-
Ostatnio w pracy obserwuje pewna kobiete.
Sredni wiek, dowiedzialem sie od plotkujacych co krok Anglikow, ze
ma problem z alkoholem.
Wyglada jak przestraszone zwierze. Boi si patrzec w oczy. Czasem
trzesa sie jej rece, wtedy widac jest na zjezdzie- juz w ogole
wystraszona. Ogolnie- jeden wielki bol zycia.
Nie mam watpliwosci, ze na ten stan wplywa mocno alkohol.
Malo ja znam, jednak wydaje mi sie bardzo typowym okazem pewnego
rodzaju grubopijokow.
I tak patrze na nia jak bo...
-
Ja Beczka przezylam dzis trudne doswiadczenie. Moja reakcja bylo
silne zdenerwowanie, obawa i niepewnosc. Reakcja byl calkowity brak
checi napicia sie i "utopienia" problemu.
Nastepstwem bylo dostrzezenie faktu, ze ja Beczka nigdy nie
zapijalam trudnych problemow.
Owszem, walczylam z pewnym konkretnym problemem alkoholowo-
traktujac go instrumentalnie- co bylo dzi wiem glupie.
Stosowalam tez alko na "ogolne" problemy, typu nuda, ogolny stres (
bez konkretnej przyczyny)- to tez je...
-
kros nie pije 10 lat i wypija kieliszek.
sukces to czy porazka?
ten jeden krok- wypicie kieliszka- gdy ktos zalozyl ze nie wypije- to jakas
porazka.
Ale to czlowiek sukcesu!
Jeden kieliszek nie kasuje 10 lat pracy, zmian, trzezwego spojrzenia.
Samo niepicie to wielki sukces.
Niepicie przed dluzszy- nastepny.
Niepicie i robienie czegos- jeszcze wiekszy.
Rzucenie picia w mlodym wieku lub stazu- kolejny sukces.
Sukces to nie tjest tylko wtedy, gdy nie pije sie 10 lat bez...
-
Wczoraj parę godzin spędziłem na swoim dawnym łódzkim osiedlu, gdzie przez
dwadzieścia lat mieszkałem i gdzie właściwie przepiłem 1/3 swojego
dotychczasowego życia. Z pewną obawą stąpałem po starych , częściowo
zmienionych, a w większości takich jakie je zapamiętałem uliczkach i
alejkach. Wróciły wspomnienia, przed oczami stanęły mi twarze dawnych "kumpli
flacha" i miejsc, gdzie waliłem z gwinta, plastykowego, a jeszcze wcześniej
"musztardowego" kubka, gdzie tankowało się wodę do popic...
-
żadne ciagi, utraty świadomosci, delirki..po prostu..codziennie
popijanie ..tak by być na rauszu..by nie jeść..złudne przekonanie ,że alkohol
nie tuczy..(anoreksja w przeszlosci leczona farmakologicznie, nie
psychologicznie)..picie w ukryciu, chowanie butelek w różne miejsca, typu
szafy, ale ..rodzina nie widzi tego że sie jest "na rauszu", czyli
codziennie, po kryjomu, bez upojenia...kto tak ma, co robić, uwierzcie jak
ciazko w takiej sytuacji podjąć leczenie, kiedy ma sie takie ...
-
Przejrzałem to forum i odniosłem wrażenie, że osoby, które są po terapii 'nawijają' jakąś histeryczną mantrę wszelkim innym, którzy zastanawiają się czy z ich spożywaniem alko jest wszystko w normie. Trochę dystansu - nie każdy kto regularnie pije alkohol jest od razu żulem, złodziejem, albo za tydzień skończy jako ostatni ment pijąc 'dyktę' po blokiem. To, że jest grupa osób, którzy po wypiciu dostaje małpiego rozumu i dla nich jedynym rozwiązaniem jest totalne odstawienie alko, nie oznacza,...
-
wypijam ok 4-5 dziennie, do tego lubię zjeść (orzeszki, pizzę) więc mam przez
to nadwagę, czy komuś się udało tylko ograniczyć picie, nie rzucając go
całkowicie???
-
Czy istnieje definicja alkoholika??
Alkoholik to chyba ktoś, kto pije codziennie lub prawie codziennie i nie
potrafi tego picia sam kontrolować. Poprostu jest uzależniony psychicznie i
fizycznie. Ale czy ktoś, kto pije tylko w czasie weekendu jest akoholikiem???
Ktoś tu kiedyś napisał, że jest "wekendowym alkoholikeim". Nie chciałabym tu
nikogo usprawiedliwiać, ale nie wydaje mi się, żeby osoba pijąca tyko w
piątki, soboty i niedziele była alkoholikiem.
-
W czwartek dzwonilam do telefonu zaufania fundacji ITAKA. Mam depresje i
sobie popijam. Pani doktor, z ktora rozmawialam, stwierdzila, ze najpierw
musze odstawic definitywnie alkohol, zeby leczyc depresje. Jej zdaniem, picie
alkoholu powoduje, ze zadne leki antydepresyjne nie dzialaja.
Mnie to dziwi o tyle, ze nie bedac psychiatra, ale tak na ludzka logike,
najpierw powinno sie leczyc przyczyne, potem skutek. Zaczelam pic w 3 lata po
tym , jak depresja sie zaczela.
Prosze, po...
-
Ostatnio czyta łem książkę "Jak wytrwać trzeźwości", gdzie napisane było, że
zespół abstynencyjny- czyli objawy odstawienia- trwają do kilkunsatu
miesięcy, a w ogóle wytrzezwienie do w miare normalnego stanu to kwestia
nawet 10 lat.
Przeraziło mnie to trochę.
Jak myślicie?
-
witam,
wiem,że mam problem z alkoholem i wiem też, że sama raczej sobie nie poradzę.
Czy mozecie polecić jakiegoś dobrego terapeutę w Warszawie badź jakąś grupę
AA? Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam serdecznie.
Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!:-)
-
jeśli wpadnięcie w alkoholizm wydaję ci się nic nie znaczącą błachostką w
porównaniu z problemami które usypiasz alkoholem?
-
jak to jest z tym alkoholizmem? Nie piję od 5 lat.Piłam często,dużo, do upadłego.
Mnóstwo strat natury moralnej.Lęk, wstyd następnego dnia.Mogłam nie pić
miesiącami,ale przychodził taki dzien,że tęskniłam za tym.Bałam się kaca.
Na rano, zawsze musiał być klin.Klin, kończył się często powtórką.
Bywały kilkudniówy.Chyba nigdy nie pomyślałam,żeby nie pic.Były problemy,
awantury od rodziny,że znowu.Często lubiłam upijać sie sama,ale co najgorsze,
łapalam wtedy za telefon i wydzwanialam po w...
-
Zastanawialem sie nad kolejna kwestia- typowym objawem alkoholizmu jest
ukrywanie ilosci wypitego alkoholu.
Czy na przyjeciu, czy przed znajomymi.
Zastanawia mnie natomiast "niemoralnosc" takiego zachowania.
Jezeli laczy sie ono z rzeczywistymi szkodami dla innych- np oklamanie co do
ilosci wyplaty, co rodzi konsekwencje ze np dziecko nie ma na komitet
rodzicielski- to zlo.
Jezeli pije poza kolejka ze skladkowej wodki- ok, to jest kradziez.
Ale samo niemowienie o tym, ze wy...