-
zaczynam sie zastanawiac, czy mam problem z naduzywaniem alkoholu. mam 30 lat
i normalne, poukladane zycie, faceta itp. oboje lubimy alkohol i jest go w
domu pod dostatkiem. co 2-3 dni cos tam popijam "dla przyjemnosci" - dobre
wino, gin, nalewke. raz w tygodniu ktos do nas wpada i wtedy alkoholu plynie
wiecej. mam wrazenie, ze nie przekraczam jakichs granic i kontroluje sprawe,
ale moja mama jest przerazona i uwaza, ze przeginam. po alk siegam w roznych
sytuacjach - a to przy oka...
-
Mam problem. Mój mąż po alkoholu, a często na trzeźwo jest agresywny, tzn. o
byle co wybucha gniewem. Np. on uważa, że o czymś mi powiedział, a ja pytam
go drugi raz o to samo, albo nie może znaleźć jakiejś rzeczy i uważa, że ja
ją schowałam (co często nie jest prawdą), albo zwracam mu uwagę na coś w jego
zachowaniu, co mi przeszkadza. Te wybuchy są bardzo nieprzyjemne - po
pierwsze są dla mnie często zaskoczeniem (nie pomyslałabym, że o coś takiego
można od razu robic awanturę), ...
-
Zastanawiam się co jest gorsze: narkotyki, alkohol, czy papierosy?! Czy można
to osądzić...?!
-
Alkoholik to wedle definicji ten, kto nie potrafi przestac pic jak juz
zacznie. Slynne Aowskie teorie mowia, ze alkoholikowi jeden kieliszek za duzo
a 100 za malo.
Nie analizujac tego psychologicznie a czysto logicznie nalezaloby uznac, ze
ktos, kto pije przez 365 dni w roku codziennie wieczorem powiedzmy piec piw
nie jest alkoholikiem, a wrecz jest odwrotnoscia alkoholika.
Skoro ktos codziennie przez rok potrafi pic i trzezwiec na zmiane, to nie
tylko nie jest alkoholikiem, ale jest o...
-
Opiszę w skrócie historię mojego ojca, moze ktoś z Was będzie mógł mi pomóc,
odpowiedzieć.
Ojciec ma 60 lat, jest człowiekiem inteligentnym, bardzo oczytanym, madrym,
dobrym.Jednak od wielu lat popija, mozna powiedzieć że jest alkoholikiem.
Kiedyś byl nawet leczony, wrócił do domu, nie pił wiele lat..jednak po pewnym
czasie ten problem powrócil.Cały czas ojciec ma okresy wielomiesięczne kiedy
nie pije w ogóle, jednak po jakims czasie zaczyna...Robi to tak, ze kupuje
sobie małe but...
-
Mój znajomy pije za często, ale zaprzecza że jest alkoholikiem, jednak wg
mnie tak jest. Czy alkoholikiem można nazwać człowieka, który pije
przynajmniej 1 piwo dziennie, szuka okazji do picia, impreza trwa dopóki jest
alkohol albo dopóki on może jeszcze pić, wkurza się gdy mówię mu że ma
problem z alkoholem. ON jest alkoholikem napewno!!! Jak mogę mu pomóc? Czy
alkoholizm jest dzidziczny? (Jego ojciec też pił). Pozdrawiam. Kim
-
Jestem alkoholikiem(od kiedy -to nieważne,bo najczęściej rodzi się już
alkoholikiem,albo staje bo ma się takie predyspozycje biochemiczne).Po
klasycznym piciorysie,począwszy od "wszywkowania",dla ratowania
małżeństwa ,poprzez kilka terapi i akceptację choroby,AA,aż do środków
farmakolgicznych-tych najnowszych i"najlepszych",od Coaxilu po Prozac o
których ktoś się rozpisuje w którymś z dalszych wątków tego forum ,a które
są tylko krótkotrwałym oszustwem woli i chemi mózgu(bo seroto...
-
Witam!
Jestem zrozpaczona. Nie wiem co robic.Dac mu szanse na wyleczenie czy
odejsc.Jestem w ciazy a on od 5 dni w ciagu.Nie akceptuje jego zachowania,
tlumaczenia, nie usprawiedliwiam, ale jestem w szczegolnej sytuacji.Jest to
drugi ciag od ponad 3 lat, poza tym jest dobrym czlowiekem, w ogole sie nie
klocimy, nie podniosl na mnie reki a nawet glosu.Nawet jak pije.Ale nie wiem
czy nie bedzie gorzej, a nie chce razem z nim wchodzic w bagno.Nie rozumiem
nalogow.Potrafie wypic, z...
-
-
Zastanawia mnie- czytałem na tym forum, a słyszałem wielokrotnie cześciej,
ze alkoholik to ktoś, kto wypija jeden kieliszek i "leci".
Czy to uniwersalna zasada?
ja "mam" tak, ze po wypiciu np. jednego piwa nie musze pic nastepnego.
Czasem w ogóle nie mam ochoty.
Czasem mam ochotę, ale bez problemu potrafię sobie powiedzieć stop.
Chociaz przyznam są sytuacje, ze ta ochota bierze górę, i sie upijam. Ale to
z reguly sa sytuacje imprezowe. Po prostu wtedy mam ochote sie napic.
I do...
-
Czytałem sporo wypowiedzi na tym forum i zauważyłem kilka istotnych na
pierwszy rzut oka- niekonsekwencji.
Podam je w grupach.
1. Bardzo często kiedy pojawia sie ktoś kto deklaruje "niepicie" ale
jednocześnie nie przechodzi terapii pojawia się diagnoza, że on nie
trzeźwieje tylko nie pije. Następonie jest wyjaśnienie, że proces trzeźwienia
nie polega na powstrzymaniu się od picia, tylko na przebudowie osobowosci i
eliminacji regulowania uczuć alkoholem.
W istocie, zgadzam sie, że...
-
Mam 28 lat i powoli chyba problem.Od kilku lat niemal codzinnie pije alkohol.Niby nieduze ilosci ale...Zdarzalo mi sie upijac do nieprzytomnosci ale od pol roku tego raczej nie robie."Wystarcza" mi by poczuc jak "wchodzi" alkohol.Po pracy,do domy laduje ok godz 17.Sniadanie jem ok 10.W domu prawie pierwsza zecza ktora robie to drink. Zwykle na pierwszy strzal,leje sobie ok 150ml wodki lub innego 40% alkoholu. Wypijam to duszkim aby naj najmocniej poczuc dzialanie.Uwielbiam ten stan gdy wszyst...
-
Zwykle pije 2 lub 3 piwka, co wieczór w weekend. Zdarza mi się także pić w
ten sposób przez cały tydzień. Ostatnio udało mi się wytrzymać bez piwa CAŁE
2 miesiące. Teraz od piątku pije co wieczór.
Czy jestem alkoholiczką?
-
Witam.
Ciężko mi zacząć i nie wiem czy powinnam w ogóle cokolwiek pisać.
Mam 26 lat. Piję od, powiedzmy 17 r.ż. Z różnym nasileniem i
częstotliwością, najdłuższe przerwy, które udaje mi się osiągnąć w
ostatnim czasie to zazwyczaj tydzień, czasem z trudem 2. Chodzę od
jakiegoś czasu na spotkania do poradni uzależnień, niewiele mi
pomagają już teraz, na początku terapia bardziej mi pomagała, a
przynajmniej mam takie wrażenie. Główny mój problem to jednak
przewlekła deprecha, któ...
-
Mój mąż bardzo ciężko pracuje,późno wraca do domu.Zawsze wieczorem
wypija jakiś alkohol.Nie upija się,ale bez wina,ginu,piwa itp nie
potrafi zasnąć.
Dodatkowo wiem,że gdy ma jakiś poważny problem, albo pokłócimy się-
pije.
Zaczynam się martwić.Nie chcę być ględzącą wiedźmą,która bez powodu
czepia się ciężko pracującego męża,ale boję się że to wstęp do
alkoholizmu...
Dodam,że ja też pracuję i dodatkowo zajmuję sie domem i
dzieckiem.Też bywam zmęczona i nierzadko zestresowana,ale...
-
jestem 3 tygodnie po ślubie...wczoraj dowiedziałam się że zabrali mojemu
mężowi prawo jazdy za kierowanie po pijaku...
pewnie ktoś powie że jestem sama sobie winna bo wiedziałam że jest on
alkoholikiem - tylko tyle że do tej pory był trzeźwym alkoholikiem - ponad 20
miesięcy w trzeźwości.
może i jestem sobie winna ale do tej pory wierzyłam w niego, wierzyłam że
terapia mu pomaga. przeliczyłam się poprostu... i zniszczyłam sobie życie...
-
Tak jak juz wczesniej postanowilem i pisalem,wczoraj wypilem duze piwo,tak,
stalo sie to,co Deos nazywa skokiem z 10 pietra,ja odwazylem sie i skoczylem
z 10 pietra bedac drugi dzien na urlopie.Ten gwozdz tkwil w mojej glowie juz
od dawna.Czekalem tylko na dogodny moment.Musialem sprawdzic siebie
samego,moje wewnetrzne odczucie,ze pic nie moge ale po jednym piwie napewno
nie zaskocze.Nie moglem tak dluzej zyc z ta bojaznia,ze po lyku bedzie ze
mnia koniec.
Wczoraj wieczorem kup...
-
Wiem, że niektórzy bardzo czekają na takie badania, ale niegdy się nie
doczekają!!! Wszyscy tu są tacy mądrzy i przekrzykują się nawzajem, że
narkotyki mogą być ok, że jeżeli ktoś ma głowę na karku to nie wpada w
nałogi...że narkotyki to nic złego i miliony podobnych wypowiedzi.
Najbardziej podobają mi się walki o legalizację narkotyków, w których
argumentem "za" jest dostępność alkoholu, który przecież też jest szkodliwy i
uzależnia. Rzeczywiście alkohol jest niebezpieczny, niest...
-
Witam!
Pośród wielu internetowych dyskusji nt. legalizacji tzw. miękkich narkotyków,
zbyt wiele głosu, a właściwie krzyku, słychać ze strony bardzo młodych,
nieodpowiedzialnych przecież jeszcze za siebie ludzi, lub osób o bardzo
płytkim, czysto konsumpcyjnym podejściu do zagadnienia.
Sprawa nie jest zapewne nader istotna - kraje naszego kręgu kulturowego i
geopolitycznego borykają się w końcu ze znacznie poważniejszymi problemami.
Mimo tego, chciałbym rozpocząć na forum poważną dy...
-
Towarzyszy nam w pijanym zyciu
i w nowym - bez alkoholu - do czasu
pierwszych przebłysków prawdziwego trzeźwienia.
U mnie trwało to przez rok
w czasie którego mój uzalezniony umysł robił wszystko,
żeby dostac upragniony znieczulacz.
Miałam nadmiernie wyczulony węch na zapach alkoholu,
na każdym kroku widziałam dziwnym trafem
wszedobylskie puszki po piwie,
- jak oslepiające swietlne refleksy.
Często dopadały mnie wspomnienia błogiej ulgi w chwilach,
gdy alkohol trafiał do kr...