-
Czytalem kiedys cos, co w swietle wlasnych obserwacji oraz z
autopsji uznalem za godne uwagi w kontekscie sklonnosci do nalogow.
Otoz teza brzmiala, ze osoby ktore popadaja w nalogi maja problem z
tzw odroczeniem nagrody i z dawkowaniem przyjemnosci. Wiaze sie to z
niecierpliwoscia i zachlannoscia.
Problem ten moze ponoc wynkac z pewnego rodzaju braku poczucia
bezpieczenstwa, wyhodowanego w dziecinstwie. Osoba tak postepujaca
jesli ma do czegos dostep chce od razu z tego sko...
-
Nie przypuszczałam, ze po 3-ch latach trzeźwienia,
bede miała takiego suchego kaca giganta.
Żle spalam , czuję się emocjonalnie rozbita,
piję wodę mineralną jak smok wawelski.
Nie mogłam kolejny raz sie wymigać z tej wizyty,
a nie ufam tej kolezance na tyle, żeby powiedziec
że jestem alkoholiczką.
Myslalam , ze będziemy we dwie i porozmawoamy przy kawie,
a tu zwaliło się kilkoro gosci ze "szklanymi załącznikami".
Najbardziej wkurzona jestem na swoje nerwowe reakcje
i to, że na...
-
Cześć jestem Nowa i troche niesmiala;) Wiem że mam problem, ale o paradoksie
nikt z mojego otoczenia tego nie widzi. Rozwiązałam parę testów i co? Jestem
zdrowa jak ryba;)oprócz jednego pytania: "czy kiedykolwiek miałam wyrzuty?"
Otóż mialam. Ale: Uwierzcie nigcy w życiu nie mialam kaca, nawet po baaardzo
duzej ilosci alkoholu, nigdy nikt nie robil mi zadnych wyrzutów, nigdy nie
zawalilam pracy nie zachowywałam się agresywnie(jestem potulna jak baranek;))
Nigdy nie mielem żadnych ...
-
W połowie października minęło mi 1000 dni bycia w stanie trzeźwości. Po 15
latach nieprzerwanego picia skończyłem z tym dokładnie 29 01 2003 roku.(mój
pierwszy post na tym forum: - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=176&w=20041639&v=2&s=0)
Nie byłem na żadnej terapii. Dwa razy poszedłem na spotkana AA i dałem sobie
spokój. Dwa razy spotkałem sie z terapeutą - był po prostu beznadziejny. Raz
byłem u lekarza - kierownika przychodni do spraw uzależnień- rewelacyjny
facet. W czasie p...
-
Mój mąż ponad 35 lat i ostatnio bardzo dziwnie się zachowuje.
Wyglada tak, jakby pił alkohol, ale sie nie przyznaje. Ostatni 2 razy w ciągu
miesiąca urwał mu się film. Za pierwszym razem myslałam,że to choroba, teraz
juz zaczynam się bać, bo był w stosunku do mnie agresywny.
Nie wiem,co mam robić? Przeczytałam na necie rózne opisy jak zachowuje się
człowiek po wzięciu narkotyków. Żaden tak naprawde do jego zachowania nie
pasuje. Zresztą większość odnosi się do zachowania raczej młod...
-
Ponad miesiąc temu rzuciliśmy z mężem palenie i co się z tym wiąże picie -
choć ono nie jest dla nas problemem, ale lubiliśmy sobie poużywać. Wtedy,
paląc, pijąc i prowadząc dość niehigieniczny tryb życia (krótki sen, jedzenie
w barach i fast-foodach) byliśmy zdrowi jak ryby. Teraz w trakcie abstynencji
non stop chorujemy. Czy ktoś z Was miał coś podobnego?
-
Witam,
MAm prosbe do wszytkich, ktorzy beda mieli ochote wesprzec mnie w moim
wspieraniu pewnego drogiego mi alkoholika.
MOja wiedza w tym temacie jest dosyc uboga, dlatego wyszukalam to forum...
Problem wyglada nastepujaco:
MOj przyjaciel postanowil przestac pic. (I od tygodnia mu sie to udaje)
Spotkal sie z terapeuta a potem oczywiscie wybral na spotkanie AA.
PO drugim spotkaniu powiedzial, ze jesli bedzie zmuszony pojsc na 3, to chyba
zacznie pic z powrotem. DOstalam dlugiego mail...
-
a drugi po takiej samej dawce alkoholu zachowuje się i wygląda normalnie? Nie
kumam tego zupełnie. Dlaczego jak mój mąż - większy facet ode mnie - wypije
parę drinków (słabych - bo próbowałam) to od razu widać że pił, gada dużo,
oczy mu się świecą, jest głośny, a ja po takiej samej dawce czuję się zupełnie
normalnie. Nic nie widać, zachowanie moje się nie zmienia. To jest dla mnie
wielka zagadka
-
Wskoczylem w garnitur.Wybralem ten bezowy z obcisla,dopasowana marynarka.I
lubie na takie sytuacje tez zapach perfum Salwador Dali.Mam spotkanie z
generalnym dyrektorem jednej firemki.Jade szybko,jestem spozniony bo
pobladzilem po drodze.Same przebudowy,jakies objazdy.W glowie przerzucam
jeszcze raz punkt po punkcie.
„Co sie Pan napije ?“-spytal usluznie szczuply dyrektor.
„Nic nie pije!!!“-automatycznie zasyczalem niekontrolowanie
glosniej.Przypruszone ...
-
Fazy Pijanstwa:
1. MADRY - nagle stajesz sie ekspertem z kazdej dziedziny. Wiesz, ze wiesz
wszystko i chcesz przekazywac swa wiedze kazdemu, kto Cie wyslucha. W tym
stadium MASZ zawsze RACJE. No i oczywiscie osoba, z ktora rozmawiasz, nigdy
jej NIE MA. Rozmowa (klotnia) jest bardziej interesujaca, kiedy obie osoby sa
w stadium MADROSCI.
2. PRZYSTOJNY - wtedy zdajesz sobie sprawe, ze jestes najprzystojniejsza osoba
w barze, wszystkim sie podobasz i kazdy chcialby z Toba porozmawiac....
-
Taka reklama fajnie kolorowa w poważnej gazecie ,jaką jest Rzeczpospolita.
2KC
Reguluje metabolizm alkoholu.
Tabletka nie tylko na kaca.
zmniejsza skutki nadużycia alkoholu;
pomaga uniknąć złego samopoczucia po nadmiernym spożyciu alkoholu
likwiduje oznaki kaca(opuchnięte ozy,ziemista cera);
przyspiesza wydalania z organizmu toksycznych produktów utlenienia alkoholu;
odbudowuje fizyczne siły organizmu.
Czyli pić,żyć ,nie umierać?
-
W końcu podjąłem tą decyzję. Nie jest łatwo, bo mam sporo lęków. Przeraża
mnie myśl o tym, że nie będę mógł się napić w takiej, czy innej kryzysowej
sytuacji. Ale jestem nie ugięty.
"Chrzest" miałem niezły - w sobotę byłem na weselu. Wbrew pozorom, więcej
kłopotu miałem z tłumaczeniem każdemu po kolei , że nie piję i dlaczego, niż
z tym żeby się nie napić.
Dziewczyna spytała, czy to oznacza, że już nigdy nie wypiję z nią nawet
kielszka wina przy romantycznej kolacji... Nie wie...
-
Wyobrazmy sobie na chwile, ze na forum pojawia sie czlowiek nowy.
Pisze tak.
"Mam na imie Addicted. Chcialbym podzielic sie pewnymi
doswiadczeniami ze swego zycia. Moze komus sie przyda.
Kilka lat temu znalazlem sie w niewoli alkoholu. Moje zycie krecilo
sie wokol butelki. Potrafilem tygodniami koncentrowac sie tylko na
piciu. Przez picie bylem nieuczciwy, zaklamany.
Najgorsze, ze oszukiwalem samego siebie. Zylem w swiecie iluzji, nie
liczylo sie nic tylko ucieczka w alkohol...
-
-
Czy modna u nas ostatnio kultura picia wina może prowadzić do powstania
uzależnienia? Jak odróżnić zamiłowanie do dobrych trunków, koneserstwo, od
szukania pretekstu do wypicia?
-
Pamietam jak jakis czas temu w pewnym sklepie w Warszawie robilem
regularnie zakupy.
Sklep ten byl tez miejscem zaopatrzenia lokalnych wyjatokowo
licznych ulicznych pijaczkow.
Naprawde alkoholikow.
Ile razxy w kolejce do kasy widzialem takich typow: strach w oczach,
spojrzenie jak u zagonionego w kat zwierzaka, nieswiezosc ciala,
przekrwione oczy i kilka puszek najtanszego i zarazem najocniejszeo
scierwa w koszyku plus nieraz jakis najtanszy pasztet i chleb- takie
bez witamin...
-
Wielu z nas uparcie trzymalo sie przekonania, ze kiedy juz zdarzy
nam sie spozyc alkohol, koniecznie musimy kontynuowac picie az do
zameczenia organizmu. To przekonanie tkwilo w nas tak silnie, ze
wielokrotnie przez wiele lat zachowywalismy sie w ten sposob, ciagle
powtarzajac ten sam blad.
Jakkolwiek niektorzy z nas naprawde odczuwaja silna potrzebe napicia
sie "dzien po" i odczuwaja rzeczywista poprawe samopoczucia, tak
rowniez oni nie sa skazani na ciag alkoholowy, jesli bardz...
-
Przypomne sie dla niewtajemniczonych.Jeszcze przed kilkunastu dniami
zaliczalem siebie do niepijacych alkoholikow,mimo ze niektorzy
forumowi AA-owcy(szczegolnie AAugustow)uwazali mnie tylko
za "pijaka".Cieszylem sie z tego okreslenia.Nie wypilem zadnego
alkoholu trzy lata.Po trzech latach totalnej abstynencji(minelo w
czerwcu tego roku),bedac w lipcu na miesiecznym urlopie,kupilem
kilkanascie dni temu,spontanicznie,nagle,dwa puszkowe piwa.Do
dzisiaj nie wiem dlaczego wogole je k...
-
...lub droga do uzaleznienia jest mi coraz bardziej bliska. Zaczelo sie od
alkoholu tylko na imprezkach,piwko,dwa,trzy,coraz wiecej i wiecej. Teraz
szukam okazji do wypicia. Najwieksza ochota na picie nachodzi mnie,gdy mam
dola,nic mi sie nie uklada, mam problem z chlopakiem,rodzicami,z sama soba.
Kiedys nie pilam sama,dzis nie jest to dla mnie problemem. Z poprzednim
chlopakiem zerwalam pod wplywem alkoholu bo wydawalo mi sie ze inaczej nie
jestem tego w stanie zrobic.Dzis ogarne...
-
lubi pić, nie ma weekendu bez alkoholu, dużej ilości, jak nie ma towarzystwa,
to pije sam, kupuje 6-7 piw, ostatnio małpki, ze 3 dni nie pije, potem znowu
musi, chociarz trochę, najgorsze jest to że nie widzi problemu, obraża sie
mówiąc że nie zawala pracy przecież, nie przepija wszystkich pieniędzy, nie
włóczy się, ale przecież pije- często i często dużo, martwię się i boję, ale
najgorsze jest to że jak sie napije to jest czuły i słodki, gdzeczny i
kochany, na trzeźwo nie