wlasnie sie zbieram zeby cos pooszczedzac na przyszlosc bo jak czytam analizy naszych emerytur zusowskich to mi sie wlos jezy na glowie, ale jakos nie wiem czy cos z tego wyjdzie. Sama z siebie jestem w stanie pojsc w lokaty, ale z tego chyba mega oszczednosci nie bedzie.... kupilabym troche jedostek w jakichs funduszach, ale sie totalnie nie znam i nie chcialabym sie wyglupic i co w takiej sytuacji zrobic?