z pozoru moze i glupi topik, ale wg mnie interesujacy. przed podjeciem
terapii nic, ale to NIC mi sie nie snilo- tzn. nie pamietalam.
Pozniej zaczelam upuszczac emocje, wowczas i sny sie pojawily. Moja
terapeutka nawet zacheca mnie do ich opowiadania, by uswiadomic sobie problem.
Może dzieki analizie (wspolnej, czy tez nie)szerzej popatrzymy na siebie?
Szczerze napisze, ze moje sny są baaardzo monotematyczne: mianowicie wciaz mi
sie snia srodki transportu- poczatkowo pociagi(do domu-...