-
witam,
jakie macie sposoby na unikniecie ataku, szczgolnie gdy wiecie, ze
sie zbliza i za chwile wciagniecie wszystko jak odkurzacz? moze jak
sie nimi podzielimy to bedzie nam latwiej, bedziemy mogly je od
siebie "zapozyczac" i trenowac silna wole bo przeciez to wazne?
-
chcialabym sie dowiedziec, co oznacza dla Was slowo ATAK bulimii? o to ze
napchacie sie byle czym do granic wytrzymalosci a pozniej wszystko zwrocicie
(ewentualnie zjecie tone przeczyszczaczy) ? czy zjecie mala kanapeczke albo
normalny obiad i zwymiotujecie, bo nie mozecie sie powstrzymac? czy po prostu
sie napchacie jedzeniem i bedziecie plakac, ze znowu za duzo zjadlyscie
obciazone wyrzutami sumienia? pytam, bo ja mialam, tzn wlasciwie do tej pory
choc sporadycznie to jednak mie...
-
Bo ja.... nie mam.... gdy czuję, że nadchodzi, nic nie jest w stanie mnie
powstrzymać.... chodzę nakręcona jak w zegarku i potrafię wymyślić wszystko,
by tylko mieć okazję "to" zrobić...
W tym tygodniu (mamy piątek) nie było dnia, bym nie miała ataku... myslałam,
że gdy wrócę ze studiów do domu, to ataki się skończą, ale niestety nie,
potrafię tak oszukać rodzinę, by wyjść na miasto i zrobić rajd po sklepach...
POMOCY! Wiem, że to ja powinnam działać, ale już nie wiem co robić... ćwiczę...
-
Jak wyglądają, kiedy do nich dochodzi, no i przedewszystkim ile wtedy
zjadacie, jaki był wasz najgorszy?
U mnie zazwyczaj jest po głodówce, wystarczy że zjem chociaż okruszek i już
się zaczyna... Ale nie zawsze są to bardzo duże ataki, czasem potrafię je w
porę powstrzymać i np. zjadam tylko 3 kawałki ciasta i jakiś batonik lub
dwa...
-
Jestem tutaj po raz pierwszy, takze witam Wszystkich serdecznie:)
Nie mam bulimii, bo nigdy nie wymiotowalam po ataku obzarstwa, ale cierpie
(nie znosze tego slowa, ale nie wiem jakie inne uzyc) na Binge Eating
Disorder. Moje zycie to odchudzanie-obzeranie sie maksa dzien w dzien i tycie-
odchudzanie-tycie i tak caly czas a latka leca. Od dwoch miesiecy jestem
jednak na diecie i rownoczesnie probuje sobie pomoc, czytajac rozne ksiazki.
Niestety dzisiaj pierwszy raz od tych dwoch mi...
-
boze... rano spotkalam chlopaka ktory mi sie podoba od 2 lat... mam chlopaka
aktualnie ale jak go zobaczylam to sie po prostu rozplynelam...ale ja nawet
nic nie poiwedzialam..tylko stalam jak cymbal i sie glupio usmiechalam i tak
jest zawsze... strasznie mnie to zdolowalo...i jeszcze wkurzyl mnie
brat...moi rodzice poszli i zostalam sama, calkiem sama z tym calym jedzeniem
na swieta... nie moglam to wszystko sie skumulowalo i mnie pokonalo...znowu
mialam atak a juz myslalam ze mam...
-
Czesc dziewczyny!
Pomyslałam sobie dziś, ze przydałby się taki post...Choc temat ten juz był
podejmowany wiele razy, to jednak zawsze warto go go odnowić, bo może to
pomóc wielu osobom, dac do myslenia...i przede wszystkim DZIAŁANIA...
No więc jezeli macie jakieś własne pomysly, najlepiej doswiadczenia, które w
jakiś sposób odciągają Was od myslenia o jedzeniu, i od objadania się, to
myslę ze warto się tym "pochwalic" :)
Zastanawiam się czy pisac o moich sposobach, ale moze...
-
Kto od jutra ze mmną walczy ? Postanowiłam ze jutro musze z tym skończyć , bo
moje życie sie wali przez bulimie... Ciągle żygam i żygam , wydaje mi sie ze
jak sie najem to bedzie mi lepiej no ale ze musze to zwrócić bo przytyje ,
ale NIE ! TAK NIE JEST! TO wszystko jest w mojej głowie ... Moje myśli krążą
tylko i wyłącznie wokół jedzenia !!utro jest moj wielki dzie i wasz
też .POWODZENIA
-
sprawa stoi tak....rozpoczelam dietke ( kompozycja wlasna) widac efekty
dzisiaj jednak mialam b.maly napad obrzazstwa....jednak od ok kilku godzin
jestem juz po herbatce....i poprostu juz wiem ze napad mnie nie zaskoczy w
najblizszch dniach moze tygodniach...ale mam pytanko ....czy jutro stosowac
dalej moja dietke, ktora rozpoczelam, czy lepiej zrobic sobie 1 dzien
glodoweczki tak dla lepszego efektu i samopoczucia....Dziewczyny ajak wy
byscie postapily...Dzieki za info...Pozdro
-
kończe 3 dzień głodówki, no może nie zupełnie bo jjem około 300
kcal, piję dużo wody i łykam 2 tabletki blonnika czy atak obrzarstwa
musi nastąpić? dodam że nie czuję głodu.
-
Proszę, pomóżcie, już zupełnie nie wiem co robić! Ostatnio mam ataki
właściwie codziennie i choćby nie wiem co, nie mogę się powstrzymać. Jak
czegoś nie zjem (nie obeżrę się), to nie mogę znaleźć sobie miejsca i czuję
się fatalnie. Znacie jakieś sposoby, żeby temu zaradzić, tzn. atakom? Żeby
nie chciało się jeść? Słyszałam o tussipect'cie. Podobno pomaga. Ale z
drugiej strony słyszałam, że łatwo się uzależnić. Myślicie, że ograniczanie
tabletek do 2-3 * 2/tydzień pomoże, bez ryzyk...
-
cała twarz w popękanych naczyńkch,a wieczorem ide na urodziny do przyszłego
teścia... nie daję sobie z tym rady. Chcę przestać ale to jest silniejsze ode
mnie. Nie mam z kim o tym pogadać, matka by mnie zabiła gdyby się
dowiedziała. Moja siostra podejrzewa że mam bulimię... Mam dość...a znów ssie
mnie w żołądku.
Nie musicie nic pisać. Wystarczy że przeczytacie. Chciałam poprostu komuś
powiedzieć...
-
ja zawsze jak sie denerwuje przed egzaminem, zaczynam jesc...
zamiast sie uczyc, to kursuje pokoj lodowka... teraz mam nastepny egzamin, ale
walcze, juz moze z 3 litry wody wypilam, jeszcze nigdy tak nie walczylam jak
teraz..moze z setki razy mialam ochote sie najesc... az rozrywa mnie w srodku..
czy moze jakbym jakies leki uspakajajace wziela, to by mi to przeszlo??
-
Czesć DZIEWCZYNY!Czy mnie jeszcze pamietacie?? kurcze ile ja tutaj napisalam
swoich przezyc i żali...czesto mi to pomagało:):) sposoby na powstrzymanie
ataków byly najlepsze..zawsze pamietajcie o gumie orbit:) tej różowej!Okej
przejde już do sedna sprawy z jaką przychodze do was.Po 2,5 roku bardzo ostraj
bulimi wreszczcie nastapisa poprawa.Po wielu wizytach u psychologa jak i
psychiatry wyleczylam sie z depresji,ktora byla podlozem mojej choroby.Pomogly
leki antydepresyjne,znalazlam wsp...
-
zdiewczyny,prosze o rade.chcialalbym bardzo schudnac nie wymiotujac...ataki
zdarzaja mi sie 2-3 razy w tygodniu pomiedzy nimi jem malo.boje sie ze gdy
przestane wymiotowac utyje.
co myslicie o diecie plaz poludnia w bulimii?
dzieki
-
cześć. w marcu znalazłam się w szpitalu psychiatrycznym i tam wróciła bulimia.
wcześniej miałam tak zwane epizody bulimiczne. W szpitalu rozkręciło się na
tyle, że nie mogłam myśleć o niczym innym. Miałam atak za atakiem, zjadałam
wszystko co wpadło mi w rękę. Przejadałam wszystkie pieniądze. Któregoś dnia
stwierdziłam, że przestanę wymiotować, liczyć kalorie a będę jeść tak jak mam
ataki. Od razu w miesiąc przytyłam 9 kg. Ważę teraz 70 kg przy wzroście 164
cm. Ale co się stało ciekaweg...
-
niby mam bulimie jednak nie wymiotuje. mam ataki itp, ale wymiotowanie
zastepuje srodkami przeczyszczajacymi. psychicznie czuje sie jak kazda
bulimiczka. jednak sa dni kiedy prawie nic nie jem, mam wstret do jedzenia. w
zwiaku z tym mam pytanie- czy mimo tego ze nie jestem chuda moge miec ano
bulimie????
-
powiedzcie mi czy jest cos takiego jak anoreksja bulimiczna?? (bo coś takiego
nawet tutaj wyczytałam) tzn czy ja ją mam? jeśli przez kilka dni mogę nic nie
jeść a potem mam atak bulimii, potem znowu nic nie jem przez jakiś czas a
potem znów atak i tak w kółko...
-
Mam już drugi atak....Od wczoraj pochłaniam wszystko co mam w domu....Dzisiaj
w mieście kupiłam sobie zapasy ciastek....prawie wszystkie już
zjadłam....Czuję się beznadziejnie,brzydze się sobą....A już myślałam że
wytrwam...Mój żołądek jest tak rozciągnięty że aż mnie boli...Skąd to się
bierze...już nie mam siły...Łącze się z tymi co są "właśnie" w tej samej
sytuacji....
-
Witam,
Już od mniej więcej roku przez parę dni w tygodniu mam niepohamowne ataki
glodu, moge zjeść dosłownie wszystko (niemal)i to naprawdę w bardzo duzych
ilościach, po ktorych zdarza mi się prowokować wymioty lub biorę coś na
przeczyszczenie. Jednak po takim kilkudniowym ataku przezkoleje parędni
jestem w stanie nie zjeść prawie nic tzn rano na śniadanie jem dwie kanapki,
po poludniu jeden jogurt a wieczorem czesto ale jednak nie zawsze jabłko
ijeszcze jakiś inny owoc, piję też...